Valdés dziś podejmie decyzję o terminie konferencji

Jan Kidawa

21 stycznia 2013, 12:24

Mundo Deportivo

29 komentarzy

Tylko sam Víctor Valdés może powstrzymać burzę, jaką wywołał swoją deklaracją o nieprzedłużeniu umowy z Barceloną. Niesmak ze strony klubu, spowodowany nieodpowiednim momentem na ogłaszanie takiej decyzji oraz sposobem w jaki to zrobił, udzielił się także kibicom, których większość manifestuje swoje niezadowolenie poprzez portale społecznościowe oraz ankiety internetowe.

Wychowanek Barçy na pewno wolałby uniknąć szumu i gwizdów ze strony fanów zgromadzonych Camp Nou przy każdym dotknięciu piłki w najbliższym ligowym meczu, w którym Barça zmierzy się z Osasuną. Dlatego planuje wziąć udział w konferencji prasowej, podczas której wytłumaczy powody takiej, a nie innej decyzji.

Klub zdaje sobie sprawę z niecierpliwości Valdésa, który chciałby jak najszybciej udzielić publicznie wyjaśnień, ale jak do tej pory nie wiadomo kiedy to nastąpi. W tym tygodniu grafik jest bardzo napięty i nie ma zbyt wiele wolnego czasu. Dziś odbędzie się trening, przed którym to Iniesta będzie rozmawiał z mediami.

I jak do tej pory plany nie uległy zmianie. Valdésowi zostaje wtorek 22 stycznia, bądź piątek 25 tego samego miesiąca, gdyż na środę zaplanowano konferencję przed rewanżowym spotkaniem w Pucharze Króla z Málagą, na której będą wypowiadali się trenerzy. Podobnie będzie miało to miejsce w sobotę przez spotkaniem ligowym z Osasuną. Nie ma jednak sensu przekładać wystąpienia Katalończyka na następny tydzień.

Na czwartkowym spotkaniu dyrekcja sportowa klubu usiłowała przekonać Valdésa, żeby nie zamykał sobie ostatecznie drzwi, proponując, żeby w jego nowym kontrakcie zawrzeć stosowną klauzulę odejścia. Gdy jednak zauważyli, że ten wysiłek jest bezowocny, bramkarz został poproszony o zachowanie milczenia w tej sprawie do końca sezonu.

Barça ma się dobrze w tym sezonie i ewentualny konflikt mógłby źle wpłynąć na drużynę Tito. Jednak wydaje się, że Valdésowi to nie przeszkadzało i poinformował o swojej decyzji w komunikacie wysłanym do agencji EFE. Kilka dni wcześniej informacje wyciekły do „Punto Pelota" i co najgorsze stało się to przed poinformowaniem prezesa Sandro Rosella i dyrektora sportowego Andoniego Zubizarrety.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze