Niedzielny ligowy mecz Barcelony z Málagą przejdzie do historii jako kolejny w historii pokaz niepowtarzalnego katalońskiego stylu - ze słynną grą z pierwszej piłki na bardzo małej przestrzeni w roli głównej.
Pierwsza tiki-taka, która zyskała sławę na cały piłkarski świat, miała miejsce w czasach Dream Teamu Johana Cruyffa: w październiku 1994 roku, w zremisowanym 2:2 meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów na Old Trafford (
target="_blank">skrót meczu). Trwała minutę i dwadzieścia sekund, a zawodnicy, wśród których byli Guardiola, Eusebio, Abelardo, Koeman, Sergi, Jordi Cruyff i Romário, wymienili między sobą 27 podań. To była kwintesencja katalońskiego stylu gry.
Być może najbardziej znanym i najczęściej omawianym przykładem tiki-taki jest spotkanie z 20 listopada 2001 roku z Liverpoolem, kiedy to Barça, tak samo jak w niedzielnym meczy z Málagą na La Rosaleda, wygrała 3:1. Katalońska wymiana podań w meczu Ligi Mistrzów na Anfield trwała minutę i pięć sekund, a zakończyła się trafieniem Marca Overmarsa, który pokonał Jerzego Dudka. W całej akcji wzięli udział tacy piłkarze, jak: Cocu, Christanval, Frank de Boer, Andersson, Rivaldo, Xavi, czy Rochemback, a możecie ją zobaczyć
target="_blank">tutaj.
Powrót unikalnego stylu gry, precyzyjnej wymiany krótkich podań między rywalami, miał miejsce razem z przyjściem Guardioli. Piłkarze Barcelony prawdziwy koncert i pokaz tiki-taki zaprezentowali w maju 2009 roku, kiedy pokonali swojego największego przeciwnika - Real Madryt na Santiago Bernabéu 6:2 (tutaj). Biorąc pod uwagę rangę przeciwnika, było to prawdziwe rondazo azulgrana ("gra w dziada").
Na koniec znakomity przykład tego, czego w barcelońskiej La Masíi uczą od najmłodszych lat i co zawodnicy ćwiczą na każdym treningu. Tak poczynali sobie wczoraj piłkarze Tito Vilanovy.
Komentarze (93)