Adriano Correia wciąż zastanawia się nad swoją przyszłością. Brazylijski obrońca jest szczęśliwy w Barcelonie i to właśnie na Camp Nou chce kontynuować swoją piłkarską karierę. Jego aktualny kontrakt wygasa w czerwcu 2014 roku.
Jednak jego świetna dyspozycja w ostatnim czasie nie przeszła niezauważona. Także dla PSG, które jest bardzo zainteresowane sprowadzeniem zawodnika Blaugrany. Dlatego dyrektor sportowy paryskiego klubu - Leonardo Araujo nawiązał w tej sprawie kontakt z agentem Adriano, co wstrzymało na tę chwilę negocjacje z Barceloną.
Mimo że jeszcze przed świętami obie strony zdawały się być bardzo blisko porozumienia, a kontrakt był tylko kwestią czasu, dzisiaj nic nie jest pewne. Oferta z PSG jest zdecydowanie lepsza pod względem finansowym niż ta z Barcelony i 28-letni Adriano musi ją rozważyć, gdyż może to być jego ostatni tak lukratywny kontrakt.
Kolejne „za" tej propozycji „nie do odrzucenia" stanowi fakt, że gra tam jego rodak i przyjaciel z Barcelony - Maxwell. Co więcej ich partnerki utrzymują wzajemne relacje i wspólnie prowadzą biznes w Barcelonie.
Lepsze warunki kontraktu - tak, ale licytacja odpada
W takiej sytuacji Barcelona będzie musiała się wysilić i poprawić warunki kontraktu zawodnika. Klub uważa, że piłkarz na to zasłużył i zdaje sobie sprawę z tego, że forma Adriano sukcesywnie rośnie od połowy zeszłego sezonu i że za to należy mu się nagroda. Co więcej, udało się wyeliminować nękające go kontuzje dzięki seriom zabiegów prewencyjnych, zarówno fizycznych, jak i żywieniowych. Pozbyto się także niektórych złych nawyków.
W klubie docenia się jego niesamowitą wszechstronność, a ostatnio także łatwość w strzelaniu goli. „Adri" może nie tylko występować po obydwu stronach boiska, z przodu, jak i z tyłu, ale jest w stanie także grać na środku obrony, tak jak robił to w meczu z Realem Madryt. I nie zawiódł.
Barça jest gotowa zrobić wiele, aby zatrzymać u siebie tego zawodnika i doprowadzić do podpisania umowy obowiązującej minimum do czerwca 2016 roku. Klub jednak nie będzie się z nikim licytować. Dyrekcja sportowa ma jasno ustaloną hierarchię płac zawodników, pozwalającą utrzymać równowagę w szatni, dlatego nie ma zamiaru tego zmieniać.
„Nie" dla transferu w styczniu
Adriano podejmie decyzję jaka będzie mu odpowiadała najbardziej, ale jedno jest pewne - Barcelona nie puści go zimą do innego klubu. Drużyna aspiruje do zdobycia wszystkich najważniejszych tytułów w tym sezonie i do tego potrzebny jest Adriano, który stał się istotnym elementem całości.
Komentarze (75)