W Eurolidze wciąż wielcy

Rozwad

29 grudnia 2012, 05:18

FCBarcelona.cat/Euroleague.net

6 komentarzy

FC Barcelona Basket

Herb FC Barcelona Basket

100:78

Herb FC Barcelona Basket

Fenerbahçe Stambuł

To był pokaz siły, chęci, charakteru, zaufania i wiary we własne możliwości. FC Barcelona Regal, mimo kompromitującej serii czterech porażek z rzędu, w 1. kolejce fazy Top 16 elitarnej Euroligi rozgromiła w Palau Blaugrana tureckie Fenerbahçe Stambuł w stosunku 100:78.

Spektakularna pierwsza połowa (54 punkty), skuteczność w ataku (31/46 celnych rzutów za dwa punkty i 8/14 za trzy punkty) oraz dobra defensywa były kluczem do zwycięstwa nad Fenerbahçe. FC Barcelona Regal w czasie, kiedy najbardziej tego potrzebowała rozegrała jeden z najlepszych meczów w sezonie - porównywalny z tym w Moskwie z CSKA. I to wszystko przy wsparciu Palau Blaugrana. Katalończycy zrzucili z barków narastającą presję po czterech kolejnych porażkach, rozegrali wielkie spotkanie z jedną z najlepszych drużyn w Europie, uzyskali większą pewność siebie przed niedzielnym Gran Derbi z Realem Madryt i udowodnili sami sobie, że potrafią osiągnąć bardzo wysoki poziom.

To był mecz niemal doskonały. Po pierwsze, Barça Regal zagrała bardzo mądrze w obronie. Po drugie, była bardzo skuteczna w ataku - wewnątrz, jak i na dystansie. Po trzecie Víctor Sada idealnie bronił gwiazdę gości Bo McCalleba, który nie oddał w całym meczu celnego rzutu z gry (0/4 za dwa punkty i 0/3 za trzy punkty). Kolejne wielkie spotkanie rozegrał Ante Tomić (12 punktów, 11 zbiórek, 5 asyst, 3 bloki), który zanotował double-double i otarł się o triple-double. Ponadto wreszcie zafunkcjonował zespół - aż sześciu graczy uzyskało podwójną zdobycz punktową - Navarro (14 punktów), Marcelinho (14), Lorbek (12), Mickeal (12), wspomniany Tomić (12) i Jawai (10). Dodatkowo, co ważne, każdy koszykarz, który pojawili się na parkiecie rzucił kilka punktów.

Przebieg meczu

Z Víctorem Sadą w pierwszej piątce, Xavi Pascual zaskoczył gości ze Stambułu. Rozgrywający Barçy Regal totalnie wyłączył z gry gwiazdę Fenerbahçe - Bo McCalleba, który pierwsze i jedyne punkty w meczu zdobył w trzeciej kwarcie i to nie z gry, tylko bezbłędnie wykonujący rzuty wolne. Katalończycy dobrze bronili i konsekwentnie wykonywali swój plan. W efekcie już po pierwszej kwarcie prowadzili jedenastoma punktami (24:13). Druga kwarta to prawdziwy festiwal strzelecki w wykonaniu Barcelony. Trafiali wszyscy z niemal bezbłędną skutecznością, w efekcie czego koszykarze Xaviego Pascuala zdobyli aż 30 punktów, tracąc tylko 22. Dzięki temu na przerwę obie drużyny schodziły przy wyniku fantastycznym dla gospodarzy (54:35).

Xavi Pascual nie miał zamiaru zwalniać tempa w trzeciej kwarcie mimo wyraźnej przewagi jego zespołu. Barça Regal maksymalną przewagę (+24) osiągnęła w połowie trzeciej kwarty (73:49), jednak po chwili rozluźnienia Turcy nadrobili część strat. Ostatecznie w ostatniej części meczu McCalleb, Sato, Bogdanović, Batiste i spółka nie byli w stanie nawiązać walki ze świetnie dysponowaną Barceloną i Katalończycy wrócili do ponad 20-punktowego prowadzenia. Całe spotkanie zakończyło się wielkim triumfem Barçy Regal (100:78). Koszykarze genialnie rozpoczęli rywalizację w fazie Top 16 Euroligi i w dużo lepszych nastrojach przystąpią do niedzielnych Gran Derbi.

FC Barcelona Regal (24+30+22+25): Sada (5), Navarro (14), Mickeal (12), Lorbek (12), Tomić (12) – wyjściowa piątka - Huertas (14), Jasikevicius (7), Todorović (2), Wallace (6), Ingles (3), Jawai (10), Rabaseda (3).

Fenerbahçe Stambuł (13+22+25+18): McCalebb (2), Sato (15), Bogdanović (19), Batiste (13), Andersen (2) – wyjściowa piątka - Onan (5), Ermis (9), Savas (4), Preldzić (9).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze