Magazyn XL Semanal zapytał ludzi znających Leo Messiego o to, jakim ten wielki piłkarz jest człowiekiem poza boiskiem.
- Tylko raz widziałem go zdenerwowanego. To było przed pierwszym meczem z Grecją (na mundialu - red.), gdy Maradona powierzył mu kapitańska opaskę. Nie chodziło jednak o to, że czuł się niewygodnie mając na sobie odpowiedzialność lidera, a o to, że musiał wygłosić przemówienie do swoich kolegów z zespołu - powiedział rodak Argentyńczyka i jego kolega z reprezentacji, Juan Sebastián Verón. - Messi mecz mundialu rozgrywa tak, jak gra na podwórku z przyjaciółmi - dodał.
Lucas Scaglia to jeden z największych przyjaciół Messiego - obaj razem grali w zespołach młodzieżowych Newell's Old Boys. - Znam go od zawsze. To wielki piłkarz i jeszcze większy człowiek - mówił. Lucas był z Messim w trudnych momentach. Zapewnił, że Leo "nigdy nie płakał, mimo trudnej terapii związanej ze swoim wzrostem".
Siostra Messiego - Marisol, która zna go jak nikt inny, ujawniła natomiast, że gdy jej brat "jest zły, lepiej się do niego nie odzywać. Wtedy tylko chwytam go za rękę, ale nic nie mówię". Marisol miała zaledwie 5 lat, gdy razem z rodziną przeprowadziła się do Barcelony.
Nauczycielka Messiego ze szkoły podstawowej wspominała, że Leo "był tak nieśmiały, że jego przyjaciółka musiała przekazywać to, co chciał powiedzieć". Ta przyjaciółka to Cintia Arellano, która nadal mieszka w Rosario, gdzie studiowała psychologię, a teraz jest nauczycielką niepełnosprawnych dzieci. Cintia wspomina: "W trakcie egzaminów, kopał w moje krzesło i przekazywał mi karteczkę, na której miałam dać mu odpowiedzi". "W trakcie przerw wszyscy walczyli o to, aby Leo grał w ich zespole. Z nim w składzie pewnie wygrywali", dodaje.
Komentarze (59)