Noddesbo, z siedmioma trafieniami, został jednym z najlepszych zawodników remontady Barcelony. Sarić z jedenastoma obronami okazał się niezbędny dla zwiększenia przewagi Barçy w drugiej połowie. Barcelona wygrała Puchar Asobal w Vigo w spotkaniu, w którym po świetnym początku madrytczyków musiała powrócić do gry.
Pierwszą znaczną przewagę (6:2) Atlético osiągnęło dzięki dużej skuteczności Rogne i Lazarova. Odpowiedź nadeszła z rąk Noddesbo, któremu udało się przywrócić zespół do gry w ostatniej minucie pierwszej połowy (13:13). Część wygrana 7:0 okazała się kluczowa, pozwoliła na korzystny rezultat na tablicy świetlnej (14:20). Ostatecznie Katalończycy pokonali Rojiblancos wygrywając Puchar Asobal (24:32).
Początkowa dominacja Atlético i reakcja Barçy
Pierwsze minuty finału przebiegały pod dyktando Atlético, choć jako pierwszy trafił Noddesbo (0:1). Jednak to zespół rywala był aktywniejszy i po golach Lazarova mieliśmy najwyższą w tym spotkaniu przewagę madrytczyków (6:2). Barcelona z upływem minut, odnajdowała swój najlepszy styl gry i zmniejszała dystans stworzony przez Atlético.
Trafienia Sarmiento, Noddesbo, który zdobył siedem bramek i Entrerriosa, który rzucił dwie ostanie bramki dla Barçy, były decydujące dla powrotu do gry i remisu (10:10). Atlético z bardzo skutecznym Rogne udało się odzyskać dwubramkową przewagę i utrzymywać dobrą gr przez kolejne minuty. Kiedy wydawało się, że na przerwę zawodnicy schodzić będą przy prowadzeniu madrytczyków, Noddesbo, jeden z najważniejszych zawodników, dał znów na tablicy wyników remis, pokazując tym samym, że Barcelona reaguje na sytuację na parkiecie (13:13).
Víctor Tomas aby zmienić wygląd spotkania
Mimo że pierwszą bramkę po przerwie zdobyli zawodnicy Atlético (14:13), kapitan Barcelony przejął inicjatywę w zespole Xaviego Pascuala i wyprowadził pierwszy raz Barçę Intersport na prowadzenie (14:15). Obecny mistrz Ligi serią zdobył w tej części siedem goli i odskoczył na największą różnicę bramkową na swoją korzyść (14:20).
Napięcie, efektywność i mistrzowie
Mimo ofensywnej gry jaką zaprezentowało Atlético Madryt, ekipa Xaviego Pascuala wiedziała, jak utrzymać przewagę uzyskaną w poprzednich minutach. Napięcie i nerwy ogarnęły Atlético, kiedy oglądali jak Barça Intersport, z grającymi jak natchnieni Morrosem, Juaninem i Noddesbo, osiągnęła najwyższą przewagę w meczu (19:27).
Choć madrytczycy wycofali bramkarza, aby mieć w polu o jednego zawodnika więcej, nie byli w stanie odrobić przewagi zbudowanej na sukcesach i efektywności blaugrany. Ekipa Xaviego Pascuala powiększyła przewagę (21:29) i zdobyła Puchar Asobal po wspaniałej reakcji przeciwko zespołowi Tałanta Dujszebajewa (24:32).
BM Atlético de Madrid - FCB Intersport 24:32
BM Atlético de Madrid (13+11): Dahl, Balic, Jurkiewicz, Gojun, Kallman (3), Barachet (3), García Parrondo (3) - wyjściowa siódemka; Sabanovic (ps), Lazarov (2, 1p), Aguinalgalde (4), Ángel Romero (1), Markussen (3), Cañellas (3), Masachs (2).
FCB Intersport (13+19): Saric, Juanín García (4), Rutenka (1p), Noddesbo (7), Gurbindo (2), Sarmiento (3), Rocas (1) - wyjściowa siódemka; Víctor Tomás (3), Raúl Entrerríos (5), Sorhaindo (1), Montoro (2), Viran Morros (1), Stranovsky, Ariño (2), Mikel Aguirrezabalaga.
Wyniki po każdych pięciu minutach: 3:1, 5:1, 6:4, 9:9, 12:10, 13:13, przerwa; 14:15, 14:20, 18:22, 19:26, 21:29, 24:32, koniec meczu.
Komentarze (7)