Barça Vilanovy królową remontad

Looky

19 grudnia 2012, 11:00

Sport

6 komentarzy

Remontady stały się w tym sezonie specjalnością FC Barcelony. W ośmiu oficjalnych meczach tego sezonu Katalończycy zdołali odrobić straty, mimo że to przeciwnik wychodził na prowadzenie. Cztery razy w Lidze, dwukrotnie w Lidze Mistrzów, raz w Pucharze Króla i raz w Superpucharze Hiszpanii.

Tylko dwie remontady były nieudane, co daje 80-procentową skuteczność. 10 z 46 zdobytych przez drużynę Vilanovy punktów w Lidze zostało wywalczonych poprzez odrobienie strat w czterech spotkaniach. Zaczęło się od meczu na Reyno de Navarra z Osasuną, gdy dwa gole Messiego w samej końcówce dały Barcelonie zwycięstwo. Jeszcze gorzej zaczęło się z Sevillą, gdy na początku drugiej połowy Barça przegrywała już 0:2, ale bramka Villi i trafienie Cesca dały nam wygraną. Do odrabiania strat Barcelona zmuszona była także w spotkaniu z Realem Madryt (ostatecznie 2:2) i w ostatnią niedzielę z Atlético.

Remontady na Camp Nou

W dwóch z trzech domowych spotkań w fazie grupowej Ligi Mistrzów również byliśmy świadkami remontad. Najpierw w meczu ze Spartakiem, gdy Barcelona wyszła na prowadzenie, ale później dwie bramki zdobyli Rosjanie. Dopiero trafienia Messiego przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść gospodarzy. Podobna sytuacja miała miejsce w starciu z Celtikiem, gdy Szkoci prowadzili po bramce Samarasa, Barça doprowadziła jednak do wyrównania, a zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry strzelił Jordi Alba. Celtic zrewanżował się dwa tygodnie później, wygrywając 2:1.

W Superpucharze Hiszpanii, na Camp Nou, prowadził Real Madryt, ale później trzy gole Katalończyków zapewniły im zwycięstwo 3:2. W rewanżu remontada się jednak nie powiodła. Real wyszedł na prowadzenie 2:0, Messi zdobył kontaktowego gola, ale na wyrównanie nie starczyło już czasu.

Barça odrabiała też straty w rewanżowym meczu 1/16 finału Copa del Rey z Deportivo Alavés. W pierwszym spotkaniu Katalończycy wygrali 3:0, ale na Camp Nou pierwszą bramkę zdobyli piłkarze z Vitorii. Później trzy gole podopiecznych Tito rozstrzygnęły jednak losy awansu.

Łącznie, w 27 oficjalnych spotkaniach, Barcelona z powodzeniem 8 razy odrobiła straty, a nie udało jej się to tylko dwukrotnie. To liczby, które znakomicie obrazują świetny początek Tito Vilanovy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze