Czy Barcelona powinna zadawać się z Katarem?

Robertinho

18 grudnia 2012, 17:06

BBC, Amnesty International, Barcelona Football Blog, Własne

107 komentarzy

Od przyszłego sezonu logo Qatar Foundation zostanie zastąpione przez Qatar Airlines. Ale czy taka marka powinna widnieć na koszulce Barcelony?

Po przyznaniu prawa do organizacji Mistrzostw Świata w 2022 roku, Katar rozpoczął wielką światową kampanię. Już teraz wiadomo, że państwo ze wschodniej części Półwyspu Arabskiego zamierza

target="_blank">zaskoczyć pięknymi stadionami, ale infrastruktura to nie wszystko. Najważniejszą kwestią, z jaką będzie musiał uporać cały kraj, to problem praw człowieka, które wprawdzie w przeciągu ostatnich lat uległy poprawie, ale wciąż często są łamane bądź ograniczane.

Jednym z najświeższych przykładów jest niedawny wyrok dożywocia, który otrzymał Mohammed al-Ajami. Katarski poeta został wtrącony do więzienia w listopadzie 2011 roku, kilka miesięcy po opublikowaniu w Internecie wideo, w którym recytuje „Tunezyjski Jaśmin” – wiersz sławiący rewolucję jaśminową, jaka miała miejsce na przełomie lat 2010/2011. W nagraniu Al-Ajami mówił również, że „Wszyscy jesteśmy Tunezją wobec represji elit” i krytykował arabskie rządy ograniczające wolność słowa. Około dwa tygodnie po aresztowaniu został przewieziony do więzienia, gdzie spędził pięć miesięcy w karcerze, bez dostępu do książek, telewizji, czy materiałów piśmiennych. Zarówno rodzina, jak i znajomi dopiero we wrześniu 2012 roku dowiedzieli się co przydarzyło się al-Ajamiemu.

29 listopada br. został skazany na dożywocie, za „podżeganie do obalenia systemu rządzącego” – za który nota bene, według katarskiego prawa, groziła mu kara śmierci -  oraz obrazę emira Hamada ibn Chalifa as-Sani. Rozprawa była odkładana pięciokrotnie, podczas gdy ostateczny wyrok został ogłoszony przy zamkniętych dla publiki drzwiach, oraz bez udziału samego oskarżonego. Obrońca Al-Ajamiego powiedział, że nie tylko jego klient nie miał możliwości obrony w sądzie, ale także on sam został zatrzymany przez sędziego.

Kiedy w 1938 roku w Hiszpanii trwała wojna domowa generał Francisco Franco wydał dekret znoszący autonomię Katalonii. Niedługo potem zakazane zostało publiczne używanie języka katalońskiego, czy symboli narodowych. Analizując historię klubu ze stolicy Katalonii w tamtejszym okresie, do momentu śmierci Franco w 1975 roku i odzyskania autonomii, FC Barcelona była jednym z najważniejszych symboli Katalonii. Niejednokrotnie Camp Nou stawało się miejscem, w którym swobodnie wyrażano swoje poglądy i demonstrowano symbole Katalonii. To właśnie tam prowadzono walkę o wolność słowa.

Dziś na terenie klubu i we wszystkich materiałach z nim powiązanych widnieje logo Qatar Foundation, ale już wiadomo, że od przyszłego sezonu, tj. lipca 2013 r., zostanie zastąpione przez Qatar Airways. Właścicielem większościowym katarskich linii lotniczych jest rząd Kataru, ten sam, który wtrącił do więzienia człowieka sprzeciwiającego się władzy słowem.

Panujący kryzys i kilkusetmilionowy dług widniejący w księgach rachunkowych na pewno będzie łatwiejszy do spłacenia z pomocą petrodolarów, gdyż we współczesnym futbolu ciężko osiągać długotrwałe sukcesy bez mocnego wsparcia finansowego. Długoletnia tradycja braku sponsora na koszulce Barcelony była czymś naprawdę niezwykłym, napawającym do dumy i romantyczna dusza niejednego Culé musiała zostać porządnie zraniona taką decyzją, ale chcąc utrzymać wysoki poziom nie tylko na poziomie futbolu, ale także innych sekcji należało się na taki krok zdecydować. Herb i barwy są wciąż te same, a to one stanowią o tożsamości klubu.

Jednakże ideały i stanowiska FC Barcelony i Kataru są kompletnie odmienne i nie da się temu zaprzeczyć. Można mówić o profesjonaliźmie, ambicji do bycia globalną marką, która dąży do maksymalnej perfekcji w tym co robi, ale jak to się ma do ponad stuletniej historii, która jest wręcz podręcznikowym przykładem sprzeciwu wobec reżimu i dążenia do wolności słowa? Czy moralny konflikt interesów nie jest zbyt wielki, by Barcelona mogła z czystym sumieniem decydować się na taką współpracę?  Na to pytanie jednak każdy musi odpowiedzieć sobie sam, w zgodzie z własną moralnością. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (107)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze