Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Alves 4, a Messi 10". Tylko rzeczowe i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: Ściah, challenger
Pinto – 6,5 – Zaprezentował się dużo lepiej niż ostatnim razem. Choć spotkanie rozpoczął od niedokładnego wybicia, to za chwilę zrewanżował się kapitalną interwencją wybijając piłkę zmierzającą w okienko. Uchronił zespół od straty bramki we wszystkich pozostałych sytuacjach, zachowując zasłużone czyste konto. Miał trochę problemów z długimi wybiciami, ale nie narażały one zespołu na groźne kontry.
Alves – 5,5 – Wrócił do gry, ale nie do formy. Poszerzał pole gry, wykazywał aktywność, po których marnował dogodne okazje lub posyłał swe popisowe ostatnio zagranie – „latawiec” – kiedy partnerzy czekali na dobrą wrzutkę. W defensywie solidny, ale byłoby niezasłużonym komplementem dla Córdoby stwierdzenie, że często podróżowała stroną Daniego. W ofensywie stosunkowo nieporadny i chimeryczny. Dziewięć przechwytów wygląda nieźle, ale tylko do czasu gdy spojrzymy w statystyki strat - takie samo 9 przy rywalu tej klasy nie powala na kolana. Czas na progres, jeśli Alves nie chce w Barcelonie dołączyć do Pinto i stać się pewniakiem do pierwszego składu - ale tylko na Puchar Króla.
Piqué – 7,5 – Gerard ewidentnie złapał dobrą formę. Mogliśmy oglądać kolejne jego spotkanie, w którym liderował defensywie, notując mnóstwo udanych zagrań (aż 17 odbiorów) i z chęcią biorąc ciężar rozgrywania na swoje barki. Najczęściej wywoływany do tablicy, gdyż Córdoba z lubością atakowała jego strefą - błędów w obronie brak, co długimi fragmentami meczu zapewniało bezrobocie Pinto i stoicki spokój fanom. Oklaski za otwierające podanie do Messiego z 69. minuty oraz zagranie z 15. minuty. Rysami na jego występie są straty w liczbie ośmiu oraz nieodpowiedzialne zabawianie się z piłką pod koniec meczu. Mimo wszystko ocena bardzo pozytywna.
Mascherano – 5 – Średni występ Javiera. Dzięki powrotowi nominalnych stoperów odzyskał pewność siebie, ale nie wyzbył się wszystkich mankamentów swej gry. Te miały swoją kulminacją między 19. a 20. minutą, kiedy to zaliczył stratę oraz sfaulował rywala przed polem karnym. W innych sytuacjach bardzo często zmuszał partnerów do ubezpieczania jego pozycji, bo rywale umykali mu zdecydowanie za często, czego kolejnym dowodem łączna suma trzech fauli. Licba strat też spora jak na stopera (6), ostrożnie rekompensowana odbiorem (8). Miał swój udział w zachowaniu przez drużynę czystego konta, ale liczyliśmy na więcej.
Alba – 4 – Nie swój. Wyjątkowo mało aktywny i popełniający sporo niedokładności. W przeciągu całego spotkania zaliczył aż trzynaście strat i trzeba przyznać, że wniósł stosunkowo mało dobrego do ofensywy. W obronie nie partaczył notując siedem odbiorów, ale boczny obrońca Barcelony musi dać z siebie dużo więcej niż minimum.
Song – 6,5 – Na początku miał trochę problemów z dobrym ustawianiem się, przez co piłka zbyt często go omijała, ale później skorygował swoją postawę i był już solidnym elementem środka pola. Dał drużynie siłę fizyczną, którą wykorzystywał z umiarem, dzięki czemu uniknął kar indywidualnych. W grze wzajemnej robi systematyczne postępy, co było widać w tym spotkaniu. Duży plus za otwierające podanie do Messiego z 83. minuty.
Xavi – 7 – Przy skupionej obronie Córdoby czasami aż nadto oszczędny w próbach otwierających podań. Były sytuacje, w których mógł szybciej zagrać do Villi lub Pedro, ale zwlekał. W drugiej części spotkania uaktywnił się świetnie dogrywając Pedro, Tello oraz Alexisowi. Jeśli chodzi o rozegranie, to posiadanie piłki mówi samo za siebie. Jak zwykle opanował środek pola i rozdzielał futbolówkę po swojemu, dając zespołowi dużo możliwości na rozwiązanie akcji.
Thiago – 7 – Wielka szkoda, że jego bomba z 10. minuty nie wpadła do siatki, bo mogliśmy być świadkami prawdziwego „golazo”. Brazylijczyk dobrze czuł się na kiepskiej murawie, będąc fundamentalnym elementem gry wzajemnej zespołu. To właśnie on w 74. minucie napędził akcję zakończoną drugim golem. Przez cały mecz z podobną wydajnością jak Xavi, ale jakże inaczej, z typowym dla niego błyskiem i okazjonalną nieprzewidywalnością. Szkoda, że nie próbował częściej zagrywać otwierających podań, ale brawa za walkę w środku pola i siedem odbiorów.
Pedro – 3 – W pierwszej połowie prezentował się przyzwoicie, choć bez fajerwerków. Zaliczył dobre otwierające podanie do Alvesa w 17. minucie i poza tą sytuacją nie wychylał się ponad poziom drużyny. Niestety, w drugiej połówce postawiony dwukrotnie przed stuprocentowymi okazjami strzeleckimi, zawiódł na całej linii. Statystyki również obniżają notę Kanaryjczykowi (12 strat) i w efekcie nie możemy mu wystawić więcej niż jest przy jego imieniu.
Messi – 7,5 (ZM*) – Ponownie w pojedynkę rozstrzelał rywala. Ukłony w kierunku Argentyńczyka za to, że potrafi być diabelsko skuteczny i naprawiać nieskuteczność partnerów. Brawa za dwa gole oraz kilka świetnych podań, z których najlepsze były te z 53. oraz 57. minuty. Negatywnym aspektem gry La Pulgi były straty, których zaliczył piętnaście oraz zmarnowanie dogodnej okazji z 70 minuty spotkania. Najefektywniejszy gracz Dumy Katalonii. Znowu.
Villa – 3,5 – Słabiutki. Plus za altruizm przy pierwszym golu Messiego oraz za akcję, po której arbiter musiał podyktować karnego, ale całokształt postawy Davida przyćmiewa te dokonania. Uznać trzeba słabość murawy na stadionie w Kordobie, ale ten fakt nie tłumaczy notorycznych problemów z przyjęciem piłki oraz ciągłej walki z własnymi kończynami dolnymi. Do tego wrażenia dołącza się zmarnowana okazja z 53. minuty. Dla kontrastu za El Guaje stoją murem świetne statystyki (3 straty, 4 odbiory), ale tym razem gasną w mroku prostych błędów Asturyjczyka.
Rezerwowi:
Alexis – 7 – Zagrał tylko niecałe pół godziny, a okazał się być jednym z najwartościowszych zawodników na murawie. Grał z poszanowaniem piłki oraz był efektywny w defensywie popisując się dwoma odbiorami. Duży plus za umiejętność znajdowania się na pozycjach, ale największe brawa należą mu się za idealne dogranie poprzedzające drugą bramkę Leo. Nie jest łatwo dograć do wychodzącego napastnika w tempo i to na dodatek z pierwszej piłki, mijając całą linię defensywy rywala.
Montoya – 5 – Zastąpił Daniego i w ciągu niespełna dwudziestu minut gry nie pokazał nic szczególnego tak w defensywie, jak również w ofensywie. Tym razem nota wyjściowa.
Tello – bez oceny – Grał najkrócej. Trochę poszarpał i próbował wychodzić na pozycje, ale to odrobinę za mało do wystawienia mu obiektywnej noty.
* Zawodnik Meczu wg Redakcji FCBarça.com
Komentarze (51)