Prezentujemy fakty i ciekawostki związane z wczorajszym meczem na Benito Villamarín.
1. Na trybunach gorąco pomimo chłodu
Mimo że spotkanie na Villamarín nie toczyło się w bardzo niskiej temperaturze (9 stopni), to i tak kibicie rozgrzewali atmosferę. Mocno dopingowali swoich piłkarzy i nie oszczędzali sędziego. Dało się ich słyszeć zwłaszcza po kontaktowej bramce gospodarzy i również przez całą drugą połowę.
2. W 15 kolejkach 15 „jedenastek"
Mamy za sobą 15. ligową kolejkę, a Tito Vilanova ani razu nie postawił na ten sam skład wyjściowy. Za każdym razem na mecz wybiegała inna „jedenastka". Powodem zaistniałej sytuacji na pewno są nękające drużynę kontuzje. Dziś urazu doznał Cesc, a Puyol został zmieniony ze względów ostrożności.
3. Słupki i poprzeczki
A dokładnie było ich aż sześć! Cztery po stronie Betisu i dwa Barçy, które przytrafiły się w tej samej akcji, po strzałach Messiego i Alby. Z drugiej strony szczęścia zabrakło Salvie Sevilli, Cañasowi, Pozuelo i... Piqué, który próbował wybić piłkę, a trafił w słupek.
4. Debiut Messiego, jeśli chodzi o gola na Villamarín w La Liga
Chociaż bardzo trudno w to uwierzyć, Leo Messi jeszcze nigdy nie strzelił bramki na stadionie Betisu w meczu ligowym (uczynił to tylko w Pucharze Króla). Dziś zanotował dublet na wagę zwycięstwa.
5. Alba "zaatakowany" przez podawacza piłek
To dziwne zdarzenie miało miejsce w 37. minucie meczu, kiedy Jordi Alba został sfaulowany przez przeciwnika. Sytuację wykorzystał chłopiec odpowiedzialny za wyłapywanie piłek, które opuszczą boisko i rzucił w niego jedną z nich.
6. Xavi 650
To był 650. mecz pomocnika Barçy w barwach pierwszej drużyny. Xavi ma oczywiście najwięcej występów w barwach katalońskiego klubu, a oprócz tego zrównał się wczoraj z Miguelim pod względem liczby ligowych spotkań (386).
7. Kolejne kontuzje
Gdy wydawało się, że po powrocie do składu Alvesa, Alexisa i Bartry, problem z kontuzjami się skończył, urazu doznał Fàbregas. Problemy mięśniowe dotknęły w tym sezonie już każdą formację FC Barcelony (poza bramkarzami).
8. Błędy sędziego
Arbiter Velasco Carballo nie miał najlepszego dnia. Niesłusznie przerwał akcję, gdy przy stanie 2:0 Messi wychodził na czystą pozycję, dopatrując się spalonego. Później nie dostrzegł dwóch brzydkich fauli bez piłki na Alexisie. Na początku meczu nie podyktował z kolei rzutu wolnego z 17 metrów po zagraniu ręką Piqué.
Komentarze (23)