Xavi z szansą na 650. mecz w karierze

Looky

4 grudnia 2012, 11:34

Mundo Deportivo

30 komentarzy

Xavi Hernández już dawno stał się symbolem Barcelony. Mając 32 lata i mnóstwo sukcesów na koncie, nie spuszcza z tonu, przeżywając kolejne wielkie chwile w swojej karierze. Jutro ma szansę na swój 650. mecz w barwach Barçy, ale przypomnijmy, że nie zawsze było tak kolorowo, jak obecnie.

3 grudnia 2005 roku, w sali operacyjnej kliniki Pilar, Xavi przeszedł operację zerwanego więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. Tej strasznej kontuzji doznał dzień wcześniej podczas treningu na boisku La Masíi (wówczas nie było jeszcze Ciutat Esportiva w Sant Joan Despi). To było deszczowy dzień. Lekarz Àngel Mur zabrał piłkarza do szatni, a wyraz jego twarzy był pierwszą diagnozą.

Xavi nie zdążył wyzdrowieć na finał Ligi Mistrzów w Paryżu (2006), ale po raz drugi w karierze udało mu się zagrać na mistrzostwach świata. Od tego czasu jedynym urazem, z jakim się zmagał, były problemy ze ścięgnami Achillesa w 2010 roku. Teraz jest nie do zatrzymania, śrubując swój rekord występów w bordowo-granatowej koszulce.

Jeśli jutro wybiegnie na murawę Camp Nou, będzie to jego 650. oficjalny mecz dla Barcelony. Xavi rozgrywa właśnie swój 15. sezon na Camp Nou, gdzie zdobył już 20 klubowych trofeów, a wiele wskazuje na to, że na tym się nie skończy.

Wraz z Messim, Iniestą i Ceskiem decydują teraz o grze ofensywnej Barçy. Niektórzy zarzucają mu nieustanną grę tysiąca bezproduktywnych podań, ale asysta, jaką obsłużył Leo w meczu z Athletikiem, przeczy tym opiniom. Generał ma zresztą znacznie bardziej odpowiedzialną rolę w zespole niż tylko serwowanie ostatnich podań. Ma regulować tempo gry, przytrzymać piłkę, kiedy trzeba, ma nie pozwolić rozwinąć przeciwnikowi skrzydeł. Pamiętacie szalony mecz z Deportivo, gdy przy stanie 3:4 i grającej w dziesiątkę Barcelonie gospodarze swobodnie konstruowali kolejne akcje? W 61. minucie na boisko wszedł Xavi i momentalnie odebrał Depor ochotę do ofensywnej gry.

W rankingu piłkarzy z największą liczbą występów Xavi jest oczywiście liderem. Za nim w tej klasyfikacji znajdują się  Carles Puyol (566), Migueli (549), Víctor Valdés (478), Carles Rexach (447), Andrés Iniesta (423) i Guillermo Amor (421). Mając kontrakt ważny do 2016 roku, drugi kapitan Barçy może wyśrubować swój rekord do takich rozmiarów, że żaden piłkarz nie będzie go w stanie poprawić przez dziesięciolecia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze