Wszystko dobrze wpływa na Leo Messiego: strzelecki pojedynek z Falcao i Cristiano, ojcostwo... Nic nie powstrzymuje ‘10' Barcelony do utrzymywania się w stratosferze i pobijania rok po roku kolejnych rekordów. Obecnie jest liderem klasyfikacji Pichichi z dorobkiem 17 bramek w 12 meczach (1 gol co 60 minut), podczas gdy w poprzednim sezonie na tym samym etapie rozgrywek miał ich 15 (1 gol co 68 minut). Co ciekawe grał praktycznie tyle samo minut, po jedenaście pełnych spotkań oraz 29 minut z Realem Sociedad w sezonie 2011/12 i 32 minuty z Getafe w obecnym.
Mając na uwadze, że w poprzednim sezonie Argentyńczyk pobił wszelkie rekordy, zdobywając tytuły Pichichi i Złotego Buta, strzelając w samej lidze 50 bramek, wydaje się, że obecnie gwiazdor FC Barcelony może pokonać już tylko samego siebie. Przed nim nadal jeszcze jednak kilka wyzwań. Najbardziej oczywistym jest rekord Gerda Müllera, byłego napastnika Bayernu Monachium, który strzelił 85 bramek w jednym roku kalendarzowym (1972). Kolejnym celem może być wyczyn mitycznego Telmo Zarry, który zdobył w La Liga 251 goli. Messi obecnie znajduje się na dziewiątym miejscu, natomiast najlepszy z byłych piłkarzy Barcelony jest Cesar Rodríguez, zajmujący czwarte miejsce z dorobkiem 223 bramek. Różnica jest jedna - Messi ma 25 lat i całą karierę przed sobą.
Inne wyzwanie dla Argentyńczyka to strzelenie kolejnych pięciu bramek, aby wyrównać swój najlepszy wynik strzelecki z pierwszej rundy. W sezonie 2011/12 po 18 kolejkach miał na koncie 22 gole. Ponadto, Leo Messi zdobył aż 43.6% goli Barcelony w lidze.
W Europie ma szansę stać się najlepszym strzelcem w historii Ligi mistrzów. W czterech ostatnich edycjach był najskuteczniejszym strzelcem tych rozgrywek. Obecnie na prowadzeniu jest legenda Królewskich Raul Gonzalez z dorobkiem 71 goli. Messi ze swoimi 54, traci tylko dwie bramki do będącego na drugim miejscu Ruuda van Nisterlooya.
Wydaje się, że wtorkowy rywal Barcelony, Spartak Moskwa jest idealny, żeby wyprzedzić holenderskiego napastnika w tej europejskiej klasyfikacji strzelców i kontynuować gonitwę za Müllerem, Raulem, Cesarem oraz innymi legendarnymi napastnikami, udowadniając, że jest dziesiątką wartą ‘9-tki'. W ten sposób zrobi jednocześnie wielki krok do kolejnych nagród indywidualnych.
Komentarze (47)