FC Barcelona nie zaprezentowała jeszcze projektu koszulek na nowy sezon, ale Mundo Deportivo jest już w stanie zapewnić, że pojawi się na nich nowość. Logo Qatar Foundation zostanie zastąpione znakiem linii lotniczych Qatar Airways.
Jak donosi dziennik, główny sponsor Barçy - Qatar Sports Investments - dzięki zawartemu kontraktowi, opiewającemu na 170 milionów euro rozdzielonych na 6 lat, od początku zastrzegł sobie prawo do zmiany głównego logo firmy reklamowej po upływie 3 lat. Ten okres mija latem przyszłego roku.
Barça miała prawo zaprotestować przeciwko tej klauzuli, ale biorąc pod uwagę olbrzymie dochody, jakie generuje nowy sponsor, nie byłoby to mądrym posunięciem. Szczególnie, że jest to pierwszy raz, kiedy tak typowo komercyjna firma zajmuje główne miejsce na strojach pierwszej drużyny. Co więcej, na spotkaniu z przedstawicielami socios, które odbyło się w sierpniu 2011 roku, wiceprezydent firmy Javier Faus, przedstawił wszystkie szczegóły zawartego porozumienia oraz wyjaśnił jak będzie się ono rozwijać od lata 2013.
Jak dowiedziało się również MD, Unicef, instytucja, która dzieli z Qatarem miejsce na koszulkach, na tę chwilę pozytywnie przyjęła wiadomość o operacji, która pod względem ekonomicznym zupełnie nie wpłynie na umowę pomiędzy Barçą i Quatar Sports Investments. Informację odebrała również firma Nike, która już zajęła się projektowaniem nowego logo. I na pewno nie będzie ono w kolorze białym.
Podniebny Klasyk
Główny powód, dla którego to multimilionowe przedsiębiorstwo wybrało akurat linie lotnicze, tkwi w otwarciu nowego lotniska w Doha, przewidzianego na rok 2014, które pretenduje do miana drugiego, pod względem wielkości, portu lotniczego na świecie.
Gigantyczna infrastruktura będzie rywalizować z samym lotniskiem w Dubaju, stolicą Emiratów Arabskich, które w tej chwili trzykrotnie przewyższa swojego rywala pod względem objętości powietrznej. Qatar oczekuje od klubu, że dzięki zawartemu porozumieniu i niezwykłemu znaczeniu na świecie, które posiada Barça, pomoże mu w osiągnięciu równie ogromnych wpływów.
Co ciekawe, na koszulkach Realu Madryt od przyszłego sezonu zabłyśnie logo innych linii lotniczych - Emirates. Zatem przyszłe klasyki rozegrane zostaną "w chmurach".
Obecnie Qatar Airways oferuje loty pomiędzy Dohą i Barceloną dwa razy w tygodniu. W stolicy Kataru transformacja, którą przejdzie Barça na korzyść miejscowej linii lotniczej jest na razie tajemnicą, która jednak, o ile plany nie ulegną zmianie, zostanie rozwiana dzisiaj poprzez wydanie oficjalnego komunikatu informującego o porozumieniu.
Spotkanie z Turkish Airlines
Jednym z problemów, który musiał rozwiązać zarząd klubu, jest konflikt interesów mający miejsce w przypadku utrzymania przez Barcelonę ważnej umowy sponsorskiej z liniami lotniczymi Turkish Airlines.
MD dowiedziało się, że wczoraj w Stambule miało miejsce spotkanie pomiędzy przedstawicielami firmy, a dyrektorem generalnym klubu Antonim Rossichem, któremu towarzyszył dyrektor do spraw marketingu. Po przyjaznych negocjacjach obie strony zdecydowały zakończyć współpracę latem przyszłego roku, dokładnie wtedy kiedy wygasa kontrakt, co oznacza, że Barça nic nie straci na zakończeniu umowy.
Komentarze (93)