Piqué: Bez cantery nie moglibyśmy rywalizować z Realem

Looky

14 listopada 2012, 13:29

Sport

9 komentarzy

W wywiadzie dla programu "El Món a RAC1" środkowy obrońca ponownie chwalił Leo Messiego i podkreślał rolę barcelońskiej cantery w rywalizacji z Realem Madryt.

- Messi jest kosmitą, a Cristiano jest najlepszym z ludzi. Będę mógł opowiadać swoim dzieciom i wnukom, że grałem z Messim. Nie tylko w profesjonalnej karierze, ale od 14 roku życia. Od drużyny cadete mogłem patrzeć jak dorasta i staje się profesjonalnym piłkarzem. Przekroczył wszelkie oczekiwania - powiedział.

Obecność Leo sprawia, że każdy musi dostosować się do jego gry. Alexis i Villa już o tym wiedzą, ale muszą to robić także inni, którzy dopiero wchodzą do drużyny. - Trzeba znaleźć formułę dla zespołu, aby odnieść zwycięstwo. Messi jest najlepszy. Musimy to wykorzystać i dostosować się do okoliczności, aby maksymalnie wykorzystać potencjał drużyny - powiedział.

Piqué pytany był o postawę defensywy w pierwszej części sezonu. - Mimo kontuzji, wyniki są wspaniałe. Jesteśmy na bardzo dobrej drodze. Nie wiemy dlaczego tyle tracimy, dlaczego rywale strzelają nam bramki. To coś, na co musimy zwrócić uwagę. Teraz prawdą jest również, że zdobywamy więcej goli niż w zeszłym sezonie, a gdy grasz bardziej ofensywnie, podejmujesz większe ryzyko. Musimy się poprawić - komentował.

Różnice między Barçą i Realem

Według Piqué dużą różnicą między Barceloną i Realem Madryt jest obecnie cantera. Gerard jest przekonany, że ostatnie sukcesy Katalończycy zawdzięczają wychowankom.

- Mieliśmy szczęście, że spotkali się ci wszyscy ludzie z cantery. Barcelonie zawsze trudno rywalizowało się z Realem. W ostatnich latach... ile kosztował Real? W Barcelonie jest wielu graczy tworzących kręgosłup drużyny, którzy przyszli za darmo. Gdyby tak się nie stało, nie bylibyśmy zdolni rywalizować o te wszystkie tytuły. Na polu ekonomicznym nie możemy walczyć z Realem, ze względu na to wszystko, co generuje - mówił.

- W pewnym momencie nie mogliśmy rywalizować nawet o Puchar UEFA. Ronaldinho to była wspaniała odmiana, ale jeśli Xavi, Leo, Iniesta, Puyol nie przyszliby za darmo, to byłoby niemożliwe - dodał. Z tego powodu Piqué uważa, że kluczowe jest zatrudnienie trenera, który rozumie, co znaczy Barça. - Dlatego właśnie Guardiola rozumiał, że la Masia daje nam wszystko, a obecnie z Tito, mamy kolejnego Pepa - tłumaczył.

Być prezydentem?

Gerard stwierdził, że chciałby "zakończyć karierę w Barcelonie", ale nie widzi się później na ławce trenerskiej, a raczej w biurze. - Zamiast trenerem, wolałbym być prezydentem. Lubię patrzeć na różne sprawy z dystansu. Zawsze interesowały mnie tematy związane z biznesem i jestem bardzo przywiązany do tego klubu - powiedział.

Ojcostwo

Pytany o życie prywatne, odparł, że tym, co go najbardziej zajmuje, jest oczekiwanie na przyjście na świat swojego dziecka. - Jestem podekscytowany, mówią mi, że zmieni się moje życie, ale przyjmuję to spokojnie. Gdy się urodzi, wiem że spokój się skończy - powiedział. Zapytany o Shakirę, odparł: - Czuje się bardzo dobrze. To już sześć miesięcy.

Jutro na łamach FCBarca.com ukaże się obszerny wywiad z Gerardem Piqué z papierowej wersji Mundo Deportivo, która nie jest dostępna drogą elektroniczną.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze