Leo Messi ma już na koncie 73 bramki w tym roku kalendarzowym. Do wyniku Pele z 1959 roku brakuje mu jedynie dwóch trafień, ale Argentyńczyk nie jest zainteresowany indywidualnymi osiągnięciami.
- Najmniej ważne jest to, by prześcignąć Pele. Ważne jest to, że wygraliśmy na trudnym terenie. To jest istotne. Wygraliśmy w dobrym stylu i było to ładniejsze zwycięstwo - powiedział, nawiązując do męczarni, jakie Barça przeżywała w spotkaniu z Depor (4:5). - Zwycięstwo jest ważne, bo Rayo to trudny rywal, tak jak wcześbniej zauważył mister. Wiedzieliśmy, że Rayo zagra bardzo ofensywnie, że chcą grać jak równy z równym i to było najpiękniejsze dla spektaklu. Istotne było to, aby zachować czyste konto z tyłu w obliczu tylu kontuzji. Jesteśmy spokojni, bo pokazaliśmy dużą solidność w obronie. Mieliśmy pecha z kontuzjami, ale wszyscy gramy na wysokim poziomie - dodał.
W poniedziałek Argentyńczyk odbierzę Złotego Buta dla najlepszego strzelca lig europejskich. Mówi, że jest to nagroda dla całego zespołu. - Jestem bardzo zadowolony, że otrzymam to wyróżnienie, ale zdobyłem je, bo każdy włożył w to swój wysiłek. To nagroda zespołowa. Dedykuję ją swoim kolegom, tak jak w 2010 roku. Bez nich nie zdobyłbym tak wielu bramek - stwierdził.
Komentarze (74)