Xavi Hernández wziął udział w programie "Tot gira" w Catalunya Radio, podczas którego mówił o sprawach bieżących dotyczących Barcelony i odwiecznym rywalu - Realu Madryt.
- Między Pepem i Tito są niewielkie różnice, w kwestiach taktycznych są niemal identyczni. Guardiola był bliżej nas na treningach, Vilanova jest bardziej zdystansowany, ale przekazuje swoją wiedzę na swój sposób. Tito mnie zaskoczył, bo gdy był drugim trenerem, nie widziałeś jego zdolności przywódczych. Wygląda na bardzo przygotowanego, ma jasno sprecyzowane pomysły i nie narusza filozofii Barçy. Zaskoczyła mnie jego osobowość i umiejętności przywódcze - powiedział Xavi.
- Bez deprecjonowania Tito, brakuje nam Pepa. Pep był dla mnie punktem odniesienia jako piłkarz i jako trener. Pomógł mi dojrzeć w roli zawodnika, był liderem w sztani i powierzył mi także rolę lidera - dodał.
- Mourinho? Nie pasowałby do gry Barçy. Darzę go szacunkiem, bo pracował tu trzy lata, ale jego futbol nie jest tym, czego chcemy. Jego styl polega bardziej na spekulowaniu, patrzeniu na to, co robi porzeciwnik, dlatego myślę, że nie przejdzie do historii.
- Messi to wspaniały człowiek, jest numerem jeden. Dla mnie jest najlepszy w historii i przerósł już wszystkich. Strzela bramki i gra dla zespołu. Jest punktem odniesienia, jest najlepszy, a jego gra jest o wiele ważniejsza dla zespołu, niż gra Cristiano.
- Odczucia na temat tego sezonu są dobre, ale jest jeszcze zbyt wcześnie. Lubimy grę w obszarze pola karnego przeciwnika, ale w niektórych spotkaniach musimy strzelać z dystansu.
Xavi wspominał też ostatni Klasyk z Realem Madryt. - Gdy wychodzisz na murawę Camp Nou i widzisz senyerę (katalońską flagę), jest to bardzo miłe uczucie, praktycznie czujesz gęsią skórkę. Ludzie dali nam lekcję jak wspierać swoją drużynę, dali lekcję demokracji. Mają pełne prawo do tego, aby wyrażać swoje uczucia i potrzeby, a my wspieramy to, czego chcą Katalończycy.
Komentarze (76)