Argentyńczyk, choć nie strzelił wczoraj bramki, wciąż pozostaje na czele klasyfikacji strzelców ligi hiszpańskiej.
W trzech pierwszych kolejkach Atomowa Pchła zgromadziła na swoim koncie cztery bramki. Wczoraj nie zanotował trafienia, ale dzięki bramce Adriano Barcelona odniosła trzecie ligowe zwycięstwo. W poprzednim sezonie, gdy Leo nie strzelał bramek, Barça nie radziła sobie najlepiej –cztery razy przegrała i jedenaście razy zremisowała.
Najlepszy piłkarz świata szukał wczoraj trafienia, ale nie udało mu się pokonać Diego Alvesa. Messi zaliczył dwa dublety w meczach z Realem Sociedad i Osasuną i wczoraj jego passa została przerwana.
W pierwszej połowie meczu 25-letni piłkarz dwukrotnie mógł pokonać bramkarza Valencii strzałem głową, ale górą w tych pojedynkach był Diego Alves. W drugiej części spotkania Messi również próbował, strzelając po charakterystycznych dla siebie rajdach, ale nie miał klarownej pozycji ze względu na szczelną obronę gości.
Leo miał również szansę na bramkę z rzutu wolnego. Strzelał z podobnej pozycji co na Santiago Bernabéu, ale trafił w mur.
Mimo meczu bez bramki, Messi pozostaje samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców. Mając cztery gole na koncie, o jedno trafienie wyprzedza Higuaína z Realu Madryt, Hemeda z Mallorki, Jorge Molinę z Betisu oraz Radamela Falcao z Atlético. Warto dodać, że dwaj ostatni piłkarze mają do rozegrania jeszcze zaległy mecz trzeciej kolejki.
Komentarze (44)