Sytuacja Holendra utknęła w martwym punkcie. Zobaczymy, co wydarzy się w presezonie i jakie będą ruchy ze strony innych klubów.
Przyszłość Afellaya to wielka niewiadoma. Oficjalne stanowisko jest takie, że trenerzy Barçy liczą na Holendra, jednak stosowna oferta może zmienić ten scenariusz. Zarówno Barcelona, jak i sam piłkarz oczekują, ponieważ w presezonie wszystko może się zdarzyć.
Ibi podoba się Vilanovie i ten chętnie widziałby go w swojej drużynie. Mister zdaje sobie jednak sprawę, ze klub powinien mieć możliwość zakontraktowania kolejnego ważnego piłkarza. Priorytetem Vilanovy jest wciąż Javi Martínez. Jeśli Afellay miałby odejść, pewne jest, że transfer jest możliwy tylko na warunkach podyktowanych przez Barcelonę.
Celem klubu jest zainkasowanie za 26-letniego gracza około 8 mln €. To kwota, która satysfakcjonuje klub, ale musi również pogodzić interesy zawodnika. Afellay nie ma ochoty na przenosiny do Francji, dlatego też oferta Lille została odrzucona. Barça nie spieszy się z realizacją transferu, wie bowiem, że istnieje wiele klubów, które pytają o Afellaya. Przykładowo w Niemczech istnieją dwa takie kluby, a jednym z nich jest Borussia Dortmund.
Przypadek Borussii jest o tyle ciekawy, że klub z Nadrenii Północnej-Westfalii posiada w swoich szeregach gracza, który mógłby zasilić drużynę z Camp Nou. Mowa o Matsie Hummelsie, który zachwycał zarówno w Bundeslidze, jak i podczas EURO 2012, ale nie przekonał do siebie Tito Vilanovy. Dlatego też Barcelona nie przewiduje na razie transakcji, której częścią byliby obaj gracze.
Drugim klubem z Niemiec jest Schalke. W klubie z Gelsenkirchen gra już inny Holender, Klaas-Jan Huntelaar, który polecał swoim przełożonym usługi Afellaya. Również w Premier League są drużyny, które chciałyby pozyskać Ibiego.
Komentarze (81)