Rozgrywane w Estonii Mistrzostwa Europy do lat 19 nie były do tej pory turniejem Gerarda Deulofeu. Młody skrzydłowy FC Barcelony B w drodze do półfinału ani razu nie trafił do bramki rywali, pozostając w cieniu takich graczy jak Jesé (Real) czy Suárez (Manchester City). Popularny "Deul" dał jednak wielki popis w zakończonym wynikiem 3:3 (k. 4:2) pojedynku o finał z Francuzami, zdobywając dwie bramki i wykorzystując rzut karny dający graczom "La Rojity" awans do finału!
Był to mecz dosyć typowy dla swojej kategorii wiekowej - obfitujący w błędy taktyczne po obu stronach, ale niesamowicie emocjonujący. Szczególnie obrona Hiszpanów zasłużyła na "burę w szatni" od trenera Julena Lopetegui, gdyż w zdobyciu wszystkich trzech goli Francuzom wydatnie pomogli młodzi hiszpańscy defensorzy.
Po zajęciu pierwszego miejsca w grupie A, broniący tytułu z zeszłego roku Hiszpanie wydawali się faworytami do zdobycia przepustek do finału. Mecz nie ułożył się jednak po myśli podopiecznych trenera Lopetegui, którzy do przerwy przegrywali 0:1. Po pokazie niefrasobliwości we własnym polu karnym z okazji rzutu rożnego, juniorska reprezentacja Hiszpanii pozwoliła zdobyć bramkę obrońcy Lyonu, Samuelowi Umtiti. W przekroju całego meczu stałe fragmenty gry sprawiały młodym Hiszpanom ogromne kłopoty, "z gry" Francuzi nie stanowili wielkiego zagrożenia.
Mijała dokładnie 60. minuta gdy świetnym podaniem Paco Alcácer (Valencia) "wypuścił w uliczkę" Deulofeu, który precyzyjnym strzałem doprowadził do remisu. Deulofeu nie zagrał meczu doskonałego, wcześniej i później marnował wyśmienite okazje pod bramką Francuzów, ale trzeba podkreślić, że praktycznie każda akcja ofensywna Hiszpanii U-19 przechodziła przez wychowanka Barçy. Choć miewał momenty boiskowego egoizmu, koledzy chętnie dzielili się z nim piłką. Widać było, że ma silną pozycję w drużynie, cieszy się zaufaniem kolegów, świetnie utrzymywał się przy piłce i w przekroju całego meczu był najaktywniejszym piłkarzem na boisku. Po jego zaskakującym strzale z ok. 25. metra piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i... wyszła na aut bramkowy po drugiej stronie bramki. Samym balansem ciała potrafił zgubić nawet trzech rywali, kilkakrotnie pokazał imponujące przyspieszenie z piłką przy nodze, dobrze czuł się w grze na jeden kontakt - wyróżniał się na boisku, zdecydowanie czyniąc różnicę.
Również Deulofeu był tym, który rozprowadził akcję na 2:1 dającą Hiszpanom prowadzenie na 12 minut przed końcem. Dał się obiec i w tempo odegrał innemu diamentowi Barçy B, obrońcy Alejandro Grimaldo (najmłodszy zawodnik całego turnieju, nie skończył jeszcze 17 lat), którego wybitnej urody dośrodkowanie zdobiłoby nawet zakończony niedawno turniej na boiskach Polski i Ukrainy. Precyzyjną piłkę od Grimaldo wykorzystał wspomniany Alcácer. M.in. za sprawą Deulofeu Hiszpania mieli jeszcze okazje by "zamknąć mecz" jednak nie wykorzystali żadnej z nich i w doliczonym czasie gry to Francuzi zdobyli gola po rzucie rożnym "z niczego", ponownie za sprawą Umtitiego (później przestrzeli karnego) i ponownie w efekcie bardzo niepewnej postawy obrońców. Choć Francuzi mieli w składzie takich zawodników jak Ngando, Bosetti i Paul Pogba, długimi fragmentami gry na boisku istniała tylko jedna drużyna, hiszpańska. Podopieczni trenera Lopetegui nie potrafili jednak udowodnić swej dominacji większą liczbą bramek. Dogrywka.
Nikt nie czekał na karne, atakowali jedni i drudzy. W tym czasie na boisku nie było już Grimaldo, który po otrzymaniu żółtej kartki oddelegowany został na ławkę. Z animuszem zaczęli Francuzi, ale w 112. minucie meczu to Hiszpanie wyprowadzili zabójczą kontrę po jednym z coraz częstszych rzutów rożnych rywali. Na bramkę Alphonse'a Areoli popędził Alcácer i znów popisał się precyzyjnym ostatnim podaniem, zamykający akcję z lewego skrzydła Deulofeu po raz drugi tego dnia trafia do siatki. Każdy kto spodziewał się końca emocji, srodze się zawiódł, bo chwila nieuwagi hiszpańskiej defensywy pozwoliła po raz drugi wyrównać Francuzom, ledwie na cztery minuty przed końcem dogrywki. Strzelcem bramki niedawny piłkarz MU, a od czerwca Juve - Paul Pogba.
Karne miały ostatecznie dwóch swoich bohaterów w szeregach Hiszpanów, ale najpierw José Campaña posłał piłkę w ślad za tą, którą w półfinale LM strzelał Ramos. Po serii "gol za gol" bramkarz rezerw Athletiku, Kepa Arrizabalaga, dwukrotnie z rzędu w wielkim stylu wybronił strzały Francuzów! Awans Hiszpanii U-19 do finału ME przypieczętował trafiony karny Gerarda Deulofeu.
Wychowanek Barçy utonął w ramionach kolegów, a interesującym akcentem barcelońskim w eksplozji ostatnich sukcesów hiszpańskiej piłki (poza triumfami dorosłej "La Roja", Hiszpanie są aktualnymi Mistrzami Europy w kategorii U-21) jest fakt, że trener Julen Lopetegui to dawny zmiennik Carlesa Busquetsa, a później Vítora Baíi w bramce Barçy. Piłkarzem klubu z Camp Nou był w latach 1994-1997.
Finał odbędzie się w niedzielę, 15. lipca, o godzinie 20.30, będzie transmitowany m.in. na antenie polskiego Eurosportu.
Komentarze (153)