Dziś w godzinach popołudniowych odbyła się pożegnalna konferencja prasowa Jordiego Alby jako piłkarza Valencii. Katalończyk zostanie jutro zaprezentowany jako nowy piłkarz FC Barcelony.
„Będę wiecznie wdzięczny Valencii za danie mi szansy bycia tym, kim jestem” – rozpoczął przyszły obrońca Barcelony. „Zostawiam tutaj wielu przyjaciół, ale uważam, że szansa powrotu do domu była ważna dla mnie. Z drugiej strony ciężko jest zostawić wszystko, co było moim domem” – dodał.
„Wszystkie chwile były dobre, pamiętam jak przybyłem tu mając osiemnaście lat, było warto, pamiętam swój debiut na Mestalla, który uważam za fantastyczny. Codzienny kontakt z ludźmi związanymi z klubem sprawił, że bardzo dorosłem zarówno jako piłkarz, jak i człowiek” – kontynuował.
Obrońca pochwalil także współpracę z byłym już trenerem Valencii Unaiem Emery. „Podczas swoich początków jako obrońca znalazłem się pod ostrą krytyką. Zmiana na skrzydłowego była kluczowa. To pozwoliło mi dostać powołanie do kadry” – mówił Jordi podkreślając również duże znaczenie José Jiméneza, który ściągnął go do Walencji.
W odniesieniu do dzisiejszego powołania do kadry olimpijskiej na zbliżające się Igrzyska w Londynie wychowanek Barçy wyjawił: „obecnie będę odpoczywał i jestem młody i mam dużo sił, by sobie poradzić z tym wyzwaniem”. Zapytany o negocjacje kontraktu podczas swojego pobytu na Euro w Polsce i ukrainie odpowiedział: „Wolałem trzymać się z boku i skupić na grze w piłkę. Negocjacje prowadzili moi agenci”.
Pod koniec konferencji prasowej dziennikarze zapytali jeszcze o jego odejście ze szkółki Barcelony. „Ropoczynałem w Hospitalet i kiedy miałem osiem lat przeniosłem się do Barcelony, gdzie nauczyłem się bardzo dużo. Nie zwracałem uwagi na to, czy mnie wyrzucają czy nie, odchodziłem z podniesioną głową i tutaj, w Walencji stałem się zawodnikiem jakim jestem, grającym w Primera División. Wracam do Barcelony, do domu nie bacząc na przeszłość” – zakończył.
Komentarze (38)