Messi, który wystąpił w charytatywnym meczu pomiędzy gwiazdami Ameryki i Meksyku. Cały dochód z meczu, który odbył się na stadionie Andrés Quintana Roo, przeznaczony został na niepełnosprawne dzieci.
Leo Messi publicznie przeprosił meksykańskie dzieci, które przyszły go przywitać na lotnisku, ale jego lot do Cancún został opóźniony o jeden dzień i chciał im to wynagrodzić na boisku, gdzie zagrał imponująco.
Dzięki dwóm bramkom, Messi poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa 5:3 i to Gwiazdy Meksyku schodziły z boiska w roli przegranych. Dla drużyny Leo bramki zdobywali również John Viáfara, Brazylijczyk Diego oraz Dani Osvaldo.
Ponad 20 000 osób przyszło na stadion obejrzeć mecz. Warto podkreślić zachowanie trzech fanów, którzy wbiegli na boisko, aby zobaczyć swojego idola z bliska. Kiedy jeden z nich, 12-letni chłopiec został złapany przez ludzi zajmujących się bezpieczeństwem na stadionie Leo Messi podszedł do niego i podpisał mu koszulkę.
Argentyńczyk zagrał w tym spotkaniu 78 minut, a schodząc z murawy został gorąco pożegnany brawami.
Messi bardzo zadowolony
"Jestem bardzo szczęśliwy z tego jak poszło. Fani mocno dopingowali i uważam, że pójdą do domu zadowoleni", skomentował Messi po charytatywnym spotkaniu. "Wszyscy świetnie znamy Tito", powiedział dziennikarzom, gdy został zapytany o nowego trenera FC Barcelony, Tito Vilanovę.
Komentarze (15)