Niewiele brakuje do tego, by Jordi Alba stał się zawodnikiem FC Barcelony. Jego gra na Mistrzostwach Europy pozwala wierzyć, że od nowego sezonu lewa strona zespołu Tito Vilanovy będzie stanowiła dla rywali bardzo duże zagrożenie.
Coś zmieniło się w podejściu Alby w ostatnich dniach. Piłkarz Valencii nie chciał do tej pory rozmawiać na temat swojego transferu do Barçy, uciekając od niewygodnych pytań dziennikarzy i szybko opuszczając strefę mieszaną. Ale wysokie zwycięstwo Hiszpanii z Irlandią sprawiło, że ponownie się uśmiechał, a sugestie na temat Barcelony w żaden sposób mu nie przeszkadzały. "Maksymalnie cieszę się tymi mistrzostwami, czuję się komfortowo grając u boku takich piłkarzy. Przeciwko Irlandii graliśmy piłką, a to jest najlepsze dla naszego futbolu. Mam nadzieję, że tak będzie nadal, jak wszyscy, bo to sprawia, że zyskujemy pewność siebie", powiedział.
W spotkaniu z Irlandią bardzo widoczne było zgranie Alby z Iniestą. Szybka wymiana piłki, wymienność pozycji i gra na jeden kontakt sprawiają, że obaj rozumieją się niemal z zamkniętymi oczami. To z pewnością dobry prognostyk przed kolejnym sezonem, zwłaszcza że Alba szkolił się w La Masíi, więc doskonale zna system, o jaki opiera się styl gry Barcelony. Z adaptacją w nowym klubie nie powinien więc mieć żadnych problemów.
Tajemnicą poliszynela są dobre relacje Jordiego z graczami Barçy. W hotelu w Gniewinie swój pokój ma obok pokoju Piqué i Cesca. To jego najlepsi przyjaciele, zwłaszcza Fàbregas, z którym bardzo często śmieje się i żartuje. Ale to nie wszystko. W czwartek zrobił ukłon w stronę katalońskiej prasy, odpowiadając na pytania właśnie w języku katalońskim - to szczegół, obok którego nie można przejść obojętnie, bowiem do tej pory piłkarz zawsze mówił w języku kastylijskim, nawet gdy pytano go po katalońsku.
Euro 2012 z pewnością posłuży Albie również jako zacieśnienie przyjaźni z innymi zawodnikami Barcelony, a także adaptacja do stylu gry opartego na krótkich podaniach i grze w trójkątach, którą preferuje Barcelona. Być może do 1 lipca, gdy rozegrany zostanie finał Mistrzostw Europy, będzie już graczem Barcelony. I być może będzie wówczas świętował zdobycie upragnionego tytułu.
Komentarze (40)