W związku z gigantyczną ofertą PSG za Thiago Silvę i negocjacjami, jakie w Paryżu prowadzi Adriano Galliani (kwota transferu może wynieść nawet 50 mln euro), FC Barcelona zaczęła już myśleć o innych piłkarzach mogących wzmocnić jej szeregi obronne.
Po nieudanej próbie sprowadzenia Brazylijczyka, kandydatem numer jeden pozostaje teraz Javi Martínez z Athleticu Bilbao. Jego wszechstronność - może grać zarówno w obronie, jak i w pomocy - oraz doskonałe relacje z graczami Barçy, których zna z reprezentacji Hiszpanii, to argumenty, jakie przemawiają za jego zakupem. Problemem może być jednak cena, bowiem w kontrakcie piłkarza zapisana jest klauzula 40 mln euro plus dodatkowo VAT, a dodatkowo władze Athletic nie są łatwymi negocjatorami. Barcelona ma nadzieję, że uda się obniżyć tę kwotę - w ramach transakcji oferuje również bramkarza drugiej drużyny Oiera Olazabala.
Katalończycy szukają jednak alternatywy i tu na horyzoncie pojawia się kilka nazwisk. Wczoraj kataloński Sport pisał o Davidzie Luizie, N'Koulou i Dedé, dziś Mundo Deportivo dodaje kolejnych zawodników. Wśród nich znalazł się 22-letni obrońca... PSG Mamadou Sakho. Może on grać zarówno na środku, jak i na lewej stronie defensywy, a także 23-latek z Borussii Dortmund, grający w reprezentacji Niemiec - Mats Hummels. Jego występ w pierwszym meczu Euro 2012 z Portugalią oceniony został bardzo wysoko. Problemem jest jednak to, że piłkarz ten niedawno przedłużył kontrakt do 2016 roku.
Nieco dalej na transferowej liście życzeń Barçy są reprezentancii Belgii Thomas Vermaelen (26 lat) z Arsenalu i Jan Vertonghen (26 lat) z Ajaxu. Tego drugiego jakiś czas temu rekomendował Barcelonie Frank de Boer.
Komentarze (52)