Po meczu z Betisem Pep Guardiola wziął udział w swojej pożegnalnej konferencji prasowej w Barcelonie jeśli chodzi o mecze ligowe.
Spotkanie z dziennikarzami było wyjątkowo krótkie. Pep bardzo zwięźle odpowiadał na pytania dziennikarzy z Andaluzji i Katalonii. Na początku Mister został zapytany o dziedzictwo, jakie pozostawił w piłce nożnej. „Nie mam pojęcia, co mogę zostawić po sobie. Niech dobre wspomnienia z tych czterech lat trwają wiecznie” – przyznał.
Dziennikarze pytali również odchodzącego trenera Barçy o Daniela Alvesa i jego ewentualne odejście z klubu, na które mogła mieć wpływ wcześniejsza decyzja Pepa. „Przyszłość Daniego nie zależy ode mnie, ale moim zdaniem to niezastąpiony gracz. Był dla drużyny kluczowym zawodnikiem i mam nadzieję, że tak będzie również w przyszłości”.
41-letni geniusz z Santpedor stwierdził też, że codziennie rozmawia ze swoim następcą, Tito Vilanovą. Pep wyraził przekonanie, że „nie będzie go brakowało w lidze. Rozgrywki istniały przede mną i będą istnieć nadal”. Na pytanie czy wierzy, że przez długi czas pozostanie bez trenowania, odparł: „Nie wiem. Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie”. Ostatnie pytanie dziennikarzy z Sewilli dotyczyło pierwszego dnia Pepa Guardioli bez pracy w klubie. „To będzie całkiem normalny dzień, tyle że bez uczestnictwa w treningu. Nic specjalnego”.
Odnosząc się do wczorajszego meczu, Guardiola podkreślił znaczenie czerwonej kartki Alvesa. „Ciężko jest grać w dziesiątkę. Wytrzymaliśmy, ale grając w 10 przeciwko 11 zawodnikom, sytuacja zawsze jest skomplikowana”. W tym miejscu szkoleniowiec Barcelony pochwalił dwóch piłkarzy: Ibrahima Afellaya oraz Seydou Keitę.
„Afellay grał bardzo dobrze, aktywnie uczestniczył w akcjach, miał swoją szansę i nie tracił piłek. Po czerwonej kartce dla Alvesa zdjąłem go z boiska, aby go nie przemęczyć. Swoją drogą, jego występ to dobra wiadomość dla reprezentacji Holandii”. O Malijczyku natomiast Pep wypowiedział się następująco: „Prawdopodobnie zasłużył, aby grać więcej. Jest niezawodny pod każdym względem. Daje drużynie pewne rzeczy, których nie są w stanie dać inny pomocnicy. Jestem zadowolony z jego gry oraz z postawy całego zespołu”.
Guardiola został też zapytany o to, czy po dwóch straconych golach myślał o zdjęciu z boiska Víctora Valdésa w celu zapewnienia mu Trofeum Zamory. „Gdyby tylko Pinto był zdrowy, to on zagrałby wczoraj. Podczas meczu nie myślałem o nagrodzie dla Valdésa. Nie graliśmy źle, ale po czerwonej kartce dla Alvesa mieliśmy zupełnie inny mecz”.
Pep nie zapomniał również o pochwale dla Betisu. „Stanowią znakomity zespół. Grają bardzo dobrze i mają świetnych piłkarzy. Tworzą kolektyw z tym samym trenerem oraz fantastycznymi kibicami. Mieli naprawdę dobry sezon”.
Komentarze (14)