Przyszłość Daniego Alvesa będzie jednym z najczęstszych tematów podczas nadchodzącego okienka transferowego. Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o zaintereseowaniu usługami piłkarza ze strony Anżi Machaczkała, kolejnym klubem, który postara się sprowadzić byłego gracza Sevilli jest PSG.
Dysponujący ogromnym budżetem wicelider Ligue 1 jest w stanie zaproponować Alvesowi wyższy kontrakt aniżeli Blaugrana. Włodarze klubu ze stolicy Francji chcą zbudować zespół mogący walczyć o najważniejsze cele, a transfer piłkarza pokroju Daniego miałby w tym pomóc.
W Barcelonie coraz głośniej mówi się o sprzedaży kilku zawodników, co miałoby być dodatkowym zastrzykiem gotówki, który pozwoli na sprowadzenie nowych graczy. Czy jednym z tych, którzy opuszczą Camp Nou będzie prawy defensor? W Klubie ze stolicy Katalonii na razie nikt nie komentuje rewelacji mediów. Kupnem i sprzedażą piłkarzy Andoni Zubizarreta ma się zająć dopiero po ostatnim meczu sezonu, finale Copa del Rey.
Alves ma 29-lat i pewne miejsce w składzie Barçy. Jego ewentualny następca nie kosztowałby ani grosza, bowiem na pozycji Brazylijczyka w przypadku jego odejścia grał będzie Martin Montoya. Utalentowany, młody obrońca jest jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników drużyny rezerw, który coraz odważniej puka do drzwi pierwszego zespołu. Barcelona zdaje sobie również sprawę, iż na transferze Alvesa można zarobić duże pieniądze.
Sam Alves zapewnia, że w Katalonii jest szczęśliwy i chce wypełnić kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2015 roku, jednak w przypadku otrzymania wysokiej oferty i Barça i sam piłkarz mają dokładnie rozważyć ewentualny transfer. Dani odejdzie tylko i wyłącznie do klubu, który może skutecznie rywalizować o najważniejsze cele i dobrze przygotować się do mundialu, który w 2014 roku odbędzie się w Brazylii. Oprócz PSG, również kluby z Anglii i Włoch interesują się brazylijskim defensorem. Czy plotki o odejściu Alvesa okaża się prawdziwe?
Komentarze (198)