Goleada dla Guardioli

Makaj

29 kwietnia 2012, 20:56

Mundo Deportivo/Sport/stat.ESPN

1078 komentarzy

Piłkarze Barcelony we wspaniałym stylu podziękowali odchodzącemu po sezonie trenerowi i rozgromili na wyjeździe Rayo Vallecano aż 7:0. Dobrą informacją dla kibiców Barçy jest również fakt, iż Leo Messi zrównał się w klasyfikacji strzelców z Cristiano Ronaldo. Obaj piłkarze mają na trzy kolejki przed końcem ligi po 43 bramki na koncie.

Przed spotkaniem redaktorzy FCBarça.com typowali co prawda pożegnalną manitę dla Pepa (za co dostali w komentarzach srogą burę), niemniej jednak nikt nie spodziewał się takiego rezultatu. Po strzeleniu piątego gola licznik się nie zatrzymał, a zawodnicy dalej wykazywali dużą ochotę do gry i powiększenia strzeleckiego konta.

Spotkanie mogło mieć jednak zupełnie inny przebieg, ponieważ po błędzie rezerwowego bramkarza Pinto (występującego dziś do pierwszej minuty) bardzo dobrą sytuację mieli gospodarze. Jeśli jednak z Barceloną nie wykorzystujesz takich sytuacji, musisz liczyć się z tym, że naturalną koleją rzeczy jest zemsta za niewykorzystane okazje. W 15. minucie Alexis przytomnie zagrał do Pedro, ten z klepki odegrał do Messiego, który wpakował piłkę do pustej bramki. Rayo po stracie gola nie załamało się i dalej próbowało swoich szans. Trzy minuty po bramce gości gospodarze mieli szansę na wyrównanie, ale po dośrodkowaniu Trashorrasa i główce Costy na wysokości zadania stanął Pinto.

W 28. minucie było już 0:2. Kapitalnym powrotem popisał się Messi, Keita zagrał w uliczkę do Alexisa, a Chilijczyk minął bramkarza i uderzył w kierunku bramki. Wślizgiem tak niefortunnie interweniował Rober, że skierował futbolówkę do własnej bramki. Na domiar złego przy interwencji doznał także kontuzji, która uniemożliwiła mu dalszy występ w spotkaniu.

Jeszcze przed przerwą na trzybramkowe prowadzenie wyprowadził Barcelonę Keita. Messi w swoim stylu minął trzech rywali i podał dokładnie do Keity. Malijczyk bez najmniejszych kłopotów pokonał Cobeño. O ile pierwsza część gry zakończyła się mocnym akcentem, druga zaczęła się dla Barcelony jeszcze lepiej. W 47. Minucie Leo Messi bardzo mocno uderzył w poprzeczkę bramki, z pokonaniem Cobeño nie miał jednak problemów Pedro.

Kolejne godne odnotowania wydarzenie na boisku to zmiana Adriano, w miejsce którego pojawił się na placu gry Dani Alves. W 73. minucie kibice wreszcie zobaczyli na boisku Ibrahima Afellaya, który od dobrych kilku miesięcy leczył ciężki uraz kolana.

Na pięć do zera podwyższył Thiago. Dośrodkowanie również Alvesa wykorzystał młody hiszpański piłkarz, który z 11 metrów uderzył piłkę głową do bramki Rayo. Kolejny gol to już dzieło autorstwa Pedro i arcydzieło Messiego, polegające na kapitalnym dograniu do partnera. Kiedy wydawało się, że sędzia zakończy zawody z wynikiem 6:0, piłka jeszcze raz zatrzepotała w siatce gospodarzy, tym razem za sprawą dokładnego uderzenia Atomowej Pchły.

Barcelona wygrała 7:0  i chociaż to spotkanie nie miało dla niej żadnego znaczenia, należy przypomnieć o wielkim zaangażowaniu zarówno piłkarzy, jak i kibiców. Mam nadzieję, że w ostatnich czterech meczach (włączając w to finał Pucharu Króla) zawodnicy staną na wysokości zadania i ku większej radości Pepa wygrają wszystkie potyczki do końca sezonu.

Rayo Vallecano: Cobeño; Rober (Aitor Núnez, m.31), Arribas, Pulido, Tito; Trashorras, Movilla (Diamanka, m.46); Michu, Lass; Tamudo, Diego Costa (Diego Benito, m.65).

FC Barcelona: Pinto; Montoya, Mascherano, Puyol, Adriano (Dani Alves, m.60); Busquets (Afellay, m.74), Keita, Thiago; Pedro, Alexis (Tello, m.82), Messi

Bramki:

0-1: M.15 Messi; 0-2: M.26 Rober (sam.); 0-3: M.38 Keita; 0-4: M.46 Pedro; 0-5: M.77 Thiago; 0-6: M.88 Pedro; 0-7: M. 90 Messi.

Widzów: 12 000.

Statystyki

0 Bramki 7

10 (4) Strzały (celne) 19 (8)

20 Faule 7

7 Rzuty rożne 9

6 Spalone 2

26% Posiadanie piłki 74%

4 Żółte kartki 1

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1078)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze