W tym sezonie zagrał w 32 meczach, z których 25 wygrał, a 7 zremisował. Mowa o Adriano, którego śmiało można nazwać kolejnym talizmanem Barcelony, bowiem z nim w składzie drużyna nie przegrywa.
W Primera Divisón wystąpił w 20 spotkaniach, z których w 15 zwyciężył, a w 5 zremisował. Oprócz tego 6-krotnie zagrał w Lidze Mistrzów (5 wygranych i 1 remis), w obu spotkaniach o Superpuchar Hiszpanii (2:2 i 3:2), w meczu o Superpuchar Europy (2:0) i w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata (4:0), w którym strzelił Al-Sadd dwie bramki.
Ostatni wygrany pojedynek z Getafe pozwolił mu poprawić liczbę występów w stosunku do poprzedniego sezonu, który był jego pierwszym w barwach blaugrana, po tym jak opuścił Sevillę. Kosztował wówczas 10 mln euro i kupiony został z myślą uzupełnienia ławki rezerwowych. Teraz, wobec choroby Érica Abidala, otwiera się przed nim szansa na regularne występy od pierwszych minut.
Pep Guardiola bardzo ceni wszechstronność Adriano. Poza bokiem obrony, ustawiał go już w pomocy, a także na skrzydle, gdzie Brazylijczyk radził sobie całkiem dobrze. Dobra gra sprawiła, że piłkarz przyciąga zainteresowanie takich klubów jak Bayern czy Inter, sam jednak chce pozostać w Barcelonie, z którą wiąże go kontrakt do 2014 roku.
Komentarze (29)