Brazylijczyk na konferencji prasowej po dzisiejszym treningu powiedział, że jest w trakcie swojego "najlepszego momentu w sezonie" i przyznał, że jeśli drużyna nadal będzie wygrywać mecz za meczem, będzie mieć szanse na tytuł.
Adriano Correia pojawił się na potreningowej konferencji prasowej i nie ukrywał zadowolenia. Przyznał, że cały zespół jest "szczęśliwy" ze zwycięstw odniesionych przeciwko Milanowi (3:1) oraz Saragossie (4:1) i dodał, że teraz jest czas "aby myśleć tylko o sobie i zgarniać w każdym spotkaniu trzy punkty". Uważa też, że jeśli zespół utrzyma obecną formę, będzie liczył się w walce o tytuł w Primera Division: "Zawsze wierzyliśmy, że mamy szanse w lidze, a teraz tracimy tylko trzy oczka. Jeśli nadal będziemy wygrywać i grać w ten sposób, możemy zdobyć ten tytuł. Drużynę w tym sezonie trapiły częste kontuzje i musieliśmy się bardzo starać, aby być tu gdzie obecnie się znajdujemy", powiedział. Odniósł się również do kwestii arbitrów: "Są rzeczy na które nie zwracamy zbytniej uwagi. Ktokolwiek przegra, zawsze próbuje znaleźć wytłumaczenie. Ci którzy chcą się skarżyć na arbitrów, niech się skarżą". Po wczorajszym spotkaniu większość piłkarzy Barcelony narzekało na stan murawy w Saragossie, w związku z tą kwestią obrońca Dumy Katalonii stwierdził: "Taki stan rzeczy jest zły nie tylko dla nas, ale również naszego przeciwnika".
Najlepszy Adriano
Odnośnie swoich personalnych odczuć, Adriano uważa, że jest w trakcie swojego najlepszego momentu odkąd dołączył do ekipy z Camp Nou: "Przeżywam teraz mój najlepszy okres w sezonie. Schudłem i czuję się dużo lepiej. Teraz muszę się skupić na jak najlepszych występach w spotkaniach, które pozostały". W związku z dużą liczbą spotkań w obecnym sezonie FC Barcelona musiała do każdego piłkarza podejść indywidualnie, aby osiągnąć maksymalną wydajność w kluczowym momencie sezonu, a jednym z problemów piłkarza z numerem 21 była właśnie nadwaga.
Pochwały dla Montoyi
Brazylijczyk na koniec konferencji pochwalił swojego kolegę z drużyny - Martína Montoyę, który w spotkaniu z Saragossą musiał zastąpić Alvesa na prawej obronie: "Zawsze lubiłem Montoyę, odkąd tylko go poznałem. Myślę, że w przyszłości przyniesie Barcelonie dużo szczęścia. Na La Romareda zagrał dobre spotkanie, bo graliśmy nadal z taką samą wydajnością jak z Alvesem", zakończył swoją wypowiedź.
Komentarze (33)