Dziś wieczorem, w ramach 32. Kolejki Ligi BBVA, Barcelona w stolicy Aragonii zmierzy się z Realem Saragossa. Gospodarze spotkania plasują się co prawda na trzeciej od końca pozycji, ale w lidze wygrali trzy ostatnie spotkania i marzą zapewne o kontynuowaniu świetnej passy.
Jeszcze trzy tygodnie temu sytuacja Realu Saragossa w lidze wyglądała katastrofalnie. Osiemnaście punktów zdobytych w 26 kolejkach i ostatnia pozycja w tabeli z kilkupunktową stratą do dziewiętnastego miejsca, nie mówiąc już o pozycji gwarantującej utrzymanie w lidze. Manuel Jiménez, który miał być lekarstwem Saragossy na wyjście z fatalnej sytuacji, początkowo notował kiepskie wyniki: w ośmiu meczach w styczniu i lutym jego ekipa zdobyła zaledwie pięć punktów i coraz bardziej odstawała od reszty zespołów.
Poprawę przyniósł dopiero marzec. Najpierw ekipa z La Romareda pokonała u siebie Villarreal 3:1, później przegrała co prawda z Realem Sociedad 3:0, ale następnie przyszły dobre i bardzo dobre mecze. Po remisie 1:1 z Osasuną gracze z Saragossy zanotowali trzy bardzo ważne zwycięstwa, które pozwoliły im opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Najpierw miało miejsce sensacyjne zwycięstwo na Estadio Mestalla z Valencią, później w meczu u siebie zawodnicy Jiméneza również niespodziewanie pokonali Atlético, a w ostatniej kolejce w meczu o „sześć punktów” Blanquillos wygrali na El Molinón ze Sportingiem Gijón. W Saragossie odżyły zatem nadzieje na utrzymanie i w lidze i o ile porażka z Barceloną może być wpisana w grafik, tak kibicom i piłkarzom marzy się sprawienie sensacji i urwanie punktów gigantowi z Katalonii.
Taki scenariusz jest oczywiście nie do przyjęcia w Barcelonie, która na stratę punktów pozwolić sobie nie może. Na osiem kolejek przed końcem rozgrywek podopieczni Pepa Guardioli tracą do prowadzącego Realu sześć punktów. Dużo? Niekoniecznie. Biorąc pod uwagę bezpośrednie starcie obu ekip na Camp Nou oraz naprawdę trudny terminarz Królewskich całkiem możliwa jest remontada Barçy. Warunki są jednak dwa: Messi i spółka muszą wygrać wszystkie mecze do końca sezonu, Real natomiast musi zgubić punkty jeszcze w innym meczu niż tylko w starciu w stolicy Katalonii. Tylko taki scenariusz pozwoli cieszyć się Barcelonistom z czwartego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii.
Nie wybiegając jednak zbyt daleko myślami, skupmy się na dzisiejszym pojedynku. Jeśli wspomniałem o dobrej passie gospodarzy, jak w takim razie nazwać postawę Barcelony, która wygrała osiem ostatnich spotkań? Od meczu z Osasuną (11 lutego 2012) Barça zawsze schodziła z boisk hiszpańskich w roli zwycięzcy. Pokonując teoretycznie najtrudniejszych wyjazdowych rywali (Atlético, Sevilla) wyjazd do stolicy Aragonii wydaje się zadaniem dużo łatwiejszym, przynajmniej biorąc pod uwagę statystyki. Spośród ostatnich sześciu wizyt na La Romareda Barcelona wygrywała pięciokrotnie i tylko raz zaznała goryczy porażki. Warto dodać, że za kadencji Pepa Guardioli Blaugrana zawsze wywoziła z Saragossy komplet punktów.
Nie licząc kontuzjowanych, do których w meczu z Milanem dołączył Gerard Piqué, Pep ma do dyspozycji niemal całą pierwszą jedenastkę. Na liście powołanych znalazł się Alexis, któremu szkoleniowiec Barcelony dał odpocząć w rewanżowym starciu ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzów. Do Saragossy nie pojedzie natomiast Ibrahim Afellay. Holender co prawda trenuje już z zespołem, ale po tak ciężkiej kontuzji jak zerwanie więzadeł Guardiola chce oszczędzić zawodnika na ostatnie mecze sezonu, w których były gracz PSV może okazać się bardzo przydatnym zmiennikiem.
Zdecydowanym faworytem spotkania jest w oczach bukmacherów FC Barcelona. Stawiając złotówkę na wygraną gości zyskać możemy jedynie piętnaście groszy. Za remis bukmacherzy płacą 6,50 zł, natomiast za poprawne wytypowanie zwycięstwa gospodarzy otrzymać można aż 17 zł.
Oby dziś na La Romareda obyło się bez niespodzianki i Barcelona wywiozła z Saragossy kolejne trzy jakże ważne w kontekście walki o mistrzowski tytuł punkty.
32. kolejka Ligi BBVA
7 kwietnia 2012, La Romareda, 20:00
Real Saragossa - FC Barcelona
Sędzia: Javier Turienzo Álvarez (Kraj Basków)
Typy FCBarça.com:
| 0:2 | IceMan, Makaj, Rozwad |
| 0:3 | Gilu, Kuba |
| 1:4 | Borek |
| 0:4 | Gołąbka, Adek |
Komentarze (165)