Za każdym razem, gdy FC Barcelona remisowała 0:0 w pierwszym meczu fazy play-off na wyjeździe w walce o Puchar Europy i Ligę Mistrzów, awansowała dalej. Tak było trzykrotnie – dwa razy w sezonie 1974/75 i raz w sezonie 2005/06.
Bezbramkowy remis na wyjeździe w pierwszym meczu nigdy nie jest dobrym wynikiem i może być niebezpieczny w rewanżu na własnym obiekcie. Gospodarz drugiego spotkania jest zobligowany do zwycięstwa, co więcej zjada go strach, gdyż każdy bramkowy remis daje awans rywalom.
Jednak w walce o najważniejsze klubowe trofeum w Europie FC Barcelonie zawsze udawało się osiągnąć w rewanżu na Camp Nou korzystny wynik mimo bezbramkowego remisu na obiekcie rywala. Taka sytuacja miała miejsce trzy razy.
Dwie pierwsze zdarzyły się w tym samym sezonie – 1974/75. W pierwszej rundzie Katalończykom przyszło się mierzyć z nieistniejącym już VÖEST Linz, a poza bezbramkowym remisem boisko przed czasem musiał opuścić obrońca Barçy, Marcial Pina. W rewanżu zespół prowadzony przez Rinusa Michelsa nie dał już Austriakom najmniejszych szans gromiąc ich 5:0. Bramki zdobywali Juan Manuel Asensi, Manuel Clares (dwie), Juan Carlos i Carles Rexach z rzutu karnego.
W kolejnej rundzie tych rozgrywek Barcelona trafiła na Feyenoord Rotterdam. Holendrzy u siebie zremisowali 0:0 i był to naprawdę twardy mecz, w którym sędzia pozwalał na wiele, czego efektem były kontuzje Asensiego i Mory. Na Camp Nou zawodnicy z „Kraju Tulipanów” zostali odprawieni przez Carlesa Rexacha, który zdobył hat-tricka, a Blaugrana wygrała 3:0.
Po pokonaniu VÖEST i Feyenoordu Barça bez większych problemów pokonała szwedzki Åtvidaberg FF (zwycięstwa 2:0 i 3:0), ale w półfinale odpadła z Leeds United (porażka 2:1 w Anglii i remis 1:1).
Po raz kolejny bezbramkowy remis w pierwszym spotkaniu fazy play-off na wyjeździe przytrafił się Barcelonie dopiero w sezonie 2005/06. W ćwierćfinale Katalończycy mierzyli się z Benficą Lizbona i podopiecznym Ronalda Koemana udało się bezbramkowo zremisować na Estádio da Luz, ale w rewanżu zespół Franka Rijkaarda wygrał 2:0 po bramkach Ronaldinho i Samuela Eto’o.
Po wyeliminowaniu Portugalczyków Barça pokonywała AC Milan (1:0 na San Siro i 0:0) oraz w finale Arsenal Londyn (2:1).
Komentarze (6)