This is Barça! This is Messi!

IceMan

7 marca 2012, 19:33

495 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

7:1

Herb FC Barcelona

Bayer 04 Leverkusen

LEV

FC Barcelona w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów rozgromiła Bayer Leverkusen aż 7:1. Tylko dzięki niezłej postawie Leno dzisiejszy mecz nie skończył się dwucyfrowym wynikiem, Blaugrana zagrała kosmicznie, Bayer katastrofalnie. Piękniejszego awansu chyba nie mogliśmy sobie wyobrazić.

Początek spotkania wyglądał tak, jak zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić - Barcelona od pierwszych minut chciała rywalowi narzucić swój rytm gry i jej się to udało. Pierwsza godna uwagi akcji miała miejsce w 5. minucie pojedynku. Przed polem karnym faulowany był Sergio Busquets, z wolnego strzelał Xavi i piłka po rykoszecie wyleciała na rzut rożny. Kilka chwil później doskonałą szansę na otwarcie wyniku miał Messi, który otrzymał doskonałe podanie od Fabregasa, przyjął piłkę na klatkę piersiową i uderzył z pierwszej piłki, ale świetną interwencją popisał się Leno. Dobitka Pedro została zablokowana. W 12. minucie rzut wolny ponownie wykonywał Xavi, tym razem jego uderzenie z ok. 30 metrów przeleciało nad poprzeczką młodego portero Leverkusen.  Grający dziś z kapitańską opaską Hernandez był bliski zdobycia bramki, kiedy to w 23. minucie popisał się sprytnym dośrodkowaniem. Agresywnie wrzuconej piłki nikt nie dotknął, jednak dobrze ustawiony Leno instynktownie wybił futbolówkę przed siebie, chroniąc swój zespół przed stratą gola.

Co się odwlecze, to nie uciecze. W 25. minucie Barça w końcu dopięła swego. Fenomenalnym (w sumie jak na Xaviego to całkiem normalnym) dograniem popisał się Creus, na pozycji sam na sam znalazł się Messi, który uciekł obrońcom i pięknym podcięciem piłki pokonał Leno. Argentyńczyk szansę na podwyższenie rezultatu miał już pięć minut później, kiedy to w dobrej sytuacji bramkowej znalazł się po wspaniałym, długim podaniu w poprzek boiska Adriano. Tym razem Leo zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany. W 33. minucie szczęścia ponownie spróbował Xavi, który uderzył z dystansu, jednak i tym razem uderzona przez niego futbolówka nie znalazła drogi do bramki. Kiedy wydawało się, iż pierwsza część gry zakończy się jedno bramkowym prowadzeniem Barcelony, swojego drugiego gola zdobył Messi wybijając z głowy marzenia o korzystnym rezultacie graczom z Leverkusen. Ze środka pola do Leo podał Iniesta, La Pulga w swoim stylu wpadł w pole karne, zrobił, co trzeba z obroną Aptekarzy i silnym precyzyjnym strzałem po ziemi uderzył obok defensorów i bezradnego Leno. Już minutę później szansę na 3:0 mieli kolejno Fabregas i Pedro. Wspaniałym otwierającym podaniem popisał się Messi, jednak dobrze dysponowany golkiper Bayeru zatrzymał najpierw uderzenie Cesca i chwilę później dobitkę Rodrigueza, który tradycyjnie grał jakby chciał, a nie mógł.

Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja Barcelony, czego należało się spodziewać. Sporadyczne próby ataku Bayeru kończyły się zazwyczaj przed polem karnym obrońcy tytułu, wobec czego Victor Valdés na nadmiar pracy nie mógł się skarżyć, zupełnie jak polscy politycy.

Początek drugiej części gry to szybkie ataki gospodarzy, którzy pierwszą szansę na zdobycie kolejnego gola mieli chwilę po wznowieniu gry. Rozklepana, jak treningowe tyczki obrona Leverkusen uchroniła się przed utratą bramki tylko przez zbytnią hojność Fabregasa, który będąc w doskonałej sytuacji chciał jeszcze podawać do Iniesty. W 49. minucie swojego trzeciego gola zdobył Messi. Febregas dograł na dobieg, Messi poradził sobie i z kryjącym go obrońcą i z Leno, który po raz drugi dzisiejszego wieczora z bliska podziwiał geniusz mikrusa z Rosario, który upokorzył go drugim lobem. Chwilę po strzeleniu gola boisko opuścili Xavi z Iniestą, których Pep nie chciał forsować gdy losy awansu zostały rozstrzygnięte. W ich miejsce na murawę wybiegli bohater ostatniego weekendu, Seydou Keita i kataloński struś pędziwiatr znany również jako Cristian Tello. To właśnie rewelacja ostatnich miesięcy, 20-letni skrzydłowy porównywany przez wielu do Marca Overmarsa podwyższył wynik meczu na 4:0. Nie minęły trzy minuty, a mieliśmy ulubiony wynik wszystkich Culés, a wynik meczu podwyższył ten, któremu strzelanie bramek nigdy się nie nudzi. Czwartą bramkę na swym koncie zapisał wspaniale grający Leo Messi, który sprawił, iż na dwa kwadranse przed końcem meczu piłkarze Bayeru marzyli nie o jego koszulce, a o zakończeniu spotkania. Niestety (dla Niemców), do ostatniego gwizdka było jeszcze daleko, a Katalończycy strzelali w najlepsze. W 61. minucie na 6:0 podwyższył niesamowity Tello. Dwie bramki w siedem minut to wynik fantastyczny, strach się bać na samą myśl, co by było gdyby Cristian grał od początku spotkania w miejsce pewnego Pana z numerem siedemnastym na plecach bordowo-granatowego trykotu.

Patrząc na to, jak Barcelona leje zawodników wicemistrza Niemiec, zrobiło mi się ich żal, wszak takie baty na pożegnanie z Ligą Mistrzów to nic przyjemnego. Ale może to urok białych koszulek? Valdés w swojej bramce mógł spokojnie drzemać, gracze przyjezdnych pod jego polem karnym zjawiali się tylko w celu obserwacji piłek rozgrywanych przez defensorów, na kwadrans przed końcem nadal było ‘tylko' 6:0, zacząłem się zastanawiać czy Blaugranie więcej się nie chciało, czy strzelanie kolejnych bramek w tak krótkim odstępie czasowym odbiło się na ich kondycji. W 85. minucie obrońca tytułu udowodnił mi, że litować nad Niemcami się nie zamierzał. Nie do obrony strzelił... nie kto inny, jak Leo Messi i było 7!:0. Prawdziwy nokaut! Barcelonie nadal było mało. W 88. minucie sam na sam z Leno znalazł się Tello i dla odmiany, tym razem przegrał. W 90. minucie stało się, coś czego spodziewało się pewnie niewielu, bramkę zdobył... Bayer Leverkusen, a konkretnie Bellarami, który popisał się wspaniałym uderzeniem. Camp Nou po bramce zawodnika wicemistrza Niemiec... zaczęło klaskać. Wymowne prawda? Chwilę później arbiter główny zagwizdał po raz ostatni i tym samym zakończył kosmiczny mecz w wykonaniu Dumy Katalonii i Leo Messiego. Awans do ćwierćfinału w WIELKIM stylu. Chyba wypada tylko podziękować. Visca el Barça!

Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Mascherano, Adriano (64' Muniesa), Sergio B., Xavi (53' Keita), Cesc, Iniesta (53' Tello), Messi, Pedro.

Bayer: Leno, Schwaab, Reinartz, Toprak, Kadlec, Castro, Bender (54' Schurrle), Rolfes, Renato Augusto (66' Oczipka), Kiessling, Derdiyok (54' Bellarabi).

Gole: 1:0 25'Messi, 2:0 42'Messi, 3:0 48'Messi, 4:0 54'Tello, 5:0 57'Messi, 6:0 61'Tello, 7:0 84'Messi, 7:1 90' Bellarabi.

Statystyki:

Bramki: 7-1

Strzały: 15-2

Spalone: 5-2

Rzuty rożne: 6-1

Faule: 8-9

Żółte kartki: 0-2

Posiadanie piłki: 73%-27&

Widzów: 75.632

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (495)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze