Wciąż nie znamy ani miejsca, ani dokładnej daty rozegrania finału Pucharu Króla. Na dzisiejszym spotkaniu nie udało się dojść do porozumienia.
FC Barcelona, Athletic Bilbao oraz RFEF (Hiszpańska Federacja Piłkarska) nie doszły dzisiaj do porozumienia w sprawie miejsca i daty rozegrania finału Pucharu Króla. Wykluczono rozegranie spotkania na Santiago Bernabéu, alternatywą pozostaje zaś Vicente Calderón i La Cartuja – stadion umiejscowiony w Sewilli.
We wniosku FC Barcelony widnieje data 25 maja oraz obiekt Atlético Madryt. Klub z Kraju Basków wolałby z kolei zagrać 20 maja na stadionie La Cartuja. Warto zauważyć, że Barcelona wciąż pozostaje w grze o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Gdyby podopiecznym Guardioli udało się awansować do finału, zostanie on rozegrany 19 maja w Monachium. Z tej prostej przyczyny klub ze stolicy Katalonii nie może się zgodzić na proponowaną przez Athletic datę.
Rzecznik prasowy Zarządu FC Barcelony, Toni Freixa, przyznał po spotkaniu: „Musimy zagrać koniecznie 25 maja, a idealnym dla nas stadionem byłby właśnie obiekt Atlético. Problem w tym, że klub z Bilbao ma zupełnie inny pomysł”.
Wobec dwóch wykluczających się wzajemnie możliwości, Hiszpańska Federacja Piłkarska poinformowała, że decyzja zostanie podjęta w ciągu kilku najbliższych dni, a opinia publiczna dowie się o niej we wtorek. Tym samym zakończy się opera mydlana pod tytułem „Finał Pucharu Króla”.
Komentarze (21)