5-10-15 to seria, w której prezentujemy spotkania Barcelony z danym rywalem, w danej rundzie 5-10-15 lat temu.
2006/07: Valencia CF – FC Barcelona 2:1
18.02.2007, 23. kolejka
Pierwsza w tabeli FC Barcelona wyjeżdżała, aby spotkać się z czwartą Valencią. Przed meczem gospodarzy dotknęła plaga kontuzji – nie mogli zagrać Asier del Horno, Jaime Gavilán, Edu, Rubén Baraja, Vicente Rodríguez i Mario Regueiro, a chory był Santiago Cañizares. Straty Katalończyków przy ogromie nieobecnych graczy w zespole Los Ches były właściwie niczym – jedynym leczącym uraz graczem był Lilian Thuram.
Mecz mógł się fantastycznie zacząć dla Valencii – w 7. minucie David Villa znalazł się w sytuacji sam na sam, ale Asturyjczykowi nie udało się pokonać pewnego Víctora Valdésa. Odpowiedź ze strony Barcelony nadeszła niecałe pół godziny później. Piłkę rozgrywali Ronaldinho, Deco, Xavi Hernández i Andrés Iniesta. Ten ostatni dośrodkował z prawej strony do Eidura Gudjohnsena, ale Islandczyk uderzył niecelnie. Okazję na zdobycie gola miał jeszcze David Albelda, ale jego strzał po podaniu piętką od Fernando Morientesa trafił w boczną siatkę i wynik do przerwy nie uległ już zmianie.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 52. minucie Valencia przeprowadziła kontratak – lewą stroną pobiegł David Villa, zagrał piłkę do nadbiegającego Miguela Ángela Angulo między próbujących mu ją odebrać José Edmílson i Oleguera Presasa, a nieupilnowany przez Gianlukę Zambrottę Angulo nie miał żadnych problemów z pokonaniem Víctora Valdésa. Widzowie zgromadzeni na Estadio Mestalla nie zdołali się jeszcze nacieszyć pierwszą bramką, gdy na telebimach widniał już wynik 2:0. I tym razem bardzo nieporadnie zachowała się defensywa Barcelony, a wykorzystał to David Silva. Strzelec pierwszego gola tym razem asystował. W 62. minucie David Albelda brzydko sfaulował wprowadzonego wcześniej na boisko Leo Messiego. Do Hiszpana podbiegł Deco i agresywnie go odepchnął. Obaj zawodnicy zostali ukarani czerwoną kartką. Barcelonie udało się zdobyć gola dopiero w 92. minucie. Na listę strzelców wpisał się Ronaldinho, który wykorzystał rzut wolny. Była to bramka numer 200 Brazylijczyka w profesjonalnym futbolu.
Po meczu Barcelona w dalszym ciągu była liderem, ale miała tyle samo punktów co druga Sevilla. Valencia wykorzystała bezbramkowy remis Realu Madryt z Betisem Sewilla i awansowała na trzecią pozycję.
Valencia CF – FC Barcelona 2:1
- 1:0 Angulo (52’)
- 2:0 Silva (55’)
- 2:1 Ronaldinho (92’)
Valencia: Butelle, Miguel, Albiol, Ayala, Moretti, Angulo, Marchena, Albelda, Silva (85’ Jorge López), Morientes (66’ Pallardó), Villa (72’ Joaquín); Trener: Quique Sánchez Flores
Barcelona: Valdés, Oleguer, Edmílson (72’ Giuly), Puyol, Zambrotta, Márquez, Xavi, Deco, Iniesta, Gudjohnsen (56’ Messi), Ronaldinho; Trener: Frank Rijkaard
Żółte kartki: Villa (49’), Albiol (55’), Butelle (65’), Marchena (89’) – Edmílson (21’), Zambrotta (35’), Puyol (62’), Márquez (67’), Ronaldinho (69’)
Czerwone kartki: Albelda (62’) – Deco (62’)
Arbiter: Eduardo Iturralde González
Stadion / widzów: Mestalla / 50.000
2001/02: Valencia CF – FC Barcelona 2:0
23.02.2002, 27. kolejka
Mecz o pozycję lidera. Pierwsza Valencia miała punkt przewagi nad drugim Realem Madryt i trzecią Barceloną. Katalończycy musieli sobie poradzić na Estadio Mestalla bez kontuzjowanych Daniego Garcíi, Patrika Anderssona i Rivaldo, z kolei gospodarze nie mogli skorzystać z leczącego uraz Rubéna Barajy.
W 15. minucie Barcelona mogła wyjść na prowadzenie. Środkiem pognał Gabri García, ale dobrze wyszedł Santiago Cañizares i zatrzymał Katalończyka. Zamiast 0:1 zrobiło się 1:0. Dwie minuty później Francisco Rufete wykorzystał brak koncentracji Pepe Reiny i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Mecz nie obfitował w sytuacje i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
Mimo zmian w ustawieniu Barcelona w dalszym ciągu nie potrafiła stworzyć sobie okazji do wyrównania. W 50. minucie gospodarze powinni mieć rzut karny za faul Phillipa Cocu na Pablo Aimarze, ale sędzia niesłusznie uznał, że Argentyńczyk symulował i ukarał go żółtą kartkę. Aimar odpowiedział arbitrowi w 62. minucie. W kolejny kontrataku Valencii dośrodkował świeżo wprowadzony na boisko John Carew i po błędzie Philippe Christanvala wychowanek River Plate zdobył gola na 2:0. Bez kontuzjowanego Rivaldo Barcelona była cieniem własnej siebie i nie potrafiła w żaden sposób odpowiedzieć gospodarzom. Wynik nie uległ zmianie i Valencia zasłużenie wygrała 2:0.
Valencia oczywiście utrzymała pozycję lidera, ale przez płaską tabelę Barcelona spadła aż na piąte miejsce. Punkt straty do Deportivo La Coruña, punkt przewagi nad Celtą Vigo i Athletikiem Bilbao.
Valencia CF – FC Barcelona 2:0
- 1:0 Rufete (17’)
- 2:0 Aimar (62’)
Valencia: Cañizares, Curro Torres, Ayala (85’ Fábio Aurélio), Pellegrino, Carboni, Rufete, Albelda, de los Santos, Kily González, Aimar (78’ Mista), Salva (60’ Carew); Trener: Rafael Benítez
Barcelona: Reina, Puyol, Christanval, F. de Boer, Sergi, Rochemback (54’ Overmars), Cocu (69’ Motta), Xavi, Gabri, Luis Enrique (59’ Saviola), Kluivert; Trener: Carles Rexach
Żółte kartki: Albelda (21’), Aimar (50’) – Puyol (54’), Gabri (55’), Motta (90’)
Arbiter: Antonio Jesús López Nieto
Stadion / widzów: Mestalla / 50.000
1996/97: Valencia CF – FC Barcelona 1:1
30.03.1997, 31. kolejka
Po 30. kolejkach Barcelona okupowała drugą pozycję z dziewięcioma punktami straty do pierwszego Realu Madryt. Valencia była dziesiąta. Kibice Los Ches musieli wierzyć, że ich zespół poradzi sobie na własnym obiekcie bez kontuzjowanych Javiera Farinósa, Antonio Poyatosa i Francisco Camarasy oraz zawieszonych Walerija Karpina i Enrique Romero. Z kolei Bobby Robson nie mógł skorzystać z leczących urazy Ángela Cuéllara, Abelardo Fernándeza i Sergiego Barjuána oraz wykartkowanego Luisa Enrique.
Od początku dominowali goście. Dwie groźne okazje do zdobycia gola miał Ronaldo, ale za pierwszym razem świetnie interweniował Andoni Zubizarreta, za drugiem razem w ostatniej chwili powstrzymał go Iván Campo. Do głosu zaczęli jednak dochodzić gospodarze. Dwie sytuacje wypracował sobie Claudio López, ale dwukrotnie bronił Vítor Baía. Defensywa Barcelony nie radziła sobie dobrze, jedynie Miguel Ángel Nadal prezentował w miarę wysoki poziom. Katalończycy również mieli swoje okazje. Po doskonałym podaniu Giovanniego Silvy Guillermo Amor mógł wyprowadzić Blaugranę na prowadzenie, ale tego dnia w wyśmienitej dyspozycji był bramkarz Valencii. Gospodarze schodzili do szatni prowadząc. W 41. minucie strzał głową oddał Leandro Machado i pokonał portugalskiego golkipera Barçy.
Wyrównać udało się w 69. minucie. Christo Stoiczkow dośrodkował z lewej strony do Ronaldo i Brazylijczyk nie dał najmniejszych szans na obronę Zubizarrecie. Remis nie zadawalał żadnej drużyny i oba zespoły dążyły do tego, aby jeszcze zmienić rezultat. To się nie udało i na Mestalla ekipy musiały podzielić się punktami.
Barcelona dalej była druga, ale nie wykorzystała okazji na zbliżenie się do Realu Madryt, który na wyjeździe zremisował 1:1 z Tenerife. Valencia w dalszym ciągu zajmowała dziesiąte miejsce.
Valencia CF – FC Barcelona 1:1
- 1:0 Leandro (41’)
- 1:1 Ronaldo (69’)
Valencia: Zubizarreta, Otero (76’ Mendieta), Cáceres, Iván Campo, Ferreira, Eskurza (66’ Iñaki), Engonga, José Ignacio, Moya, Leandro, Claudio López (85’ Gálvez); Trener: Jorge Valdano
Barcelona: Baía, Ferrer, Blanc, Nadal, Roger, Guardiola, Amor (59’ Pizzi), Giovanni (83’ Óscar García), de la Peña, Stoiczkow (83’ Amunike), Ronaldo; Trener: Bobby Robson
Żółte kartki: Iván Campo (54’), Ferreira (75’), Engonga (79’) – Stoiczkow (54’)
Arbiter: Antonio Jesús López Nieto
Stadion / widzów: Mestalla / 48.000
Komentarze (3)