Wychowanek FC Barcelony, Mikel Arteta, udzielił przed środowym meczem Ligi Mistrzów AC Milan – Arsenal Londyn wywiadu dla dziennika El País, w którym porównał grę swojego zespołu do tego, czego nauczył się w stolicy Katalonii. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki londyńczyków w lidze i tym bardziej rezultat środowego spotkania, trudno jednak uznać słowa Baska za przekonujące.
Reporter El Pais zapytał byłego gracza PSG, Rangersów, Sociedad i Evertonu, czy styl Arsenalu odpowiada jego charakterystyce. „Tak, to futbol którego zostałem nauczony jako dziecko. Przypomina La Masię w wielu względach – to jak ćwiczymy, jakie mamy cele na treningach… Nawet przed meczami myśli się więcej o tym, jaką taktykę obierze rywal niżo jak sami będziemy grać. W Evertonie wyglądało to inaczej. Tam gra była mocno fizyczna, bardziej rwana” – powiedział Arteta.
Pomocnik Arsenalu powiedział, że chciałby wystąpić w reprezentacji Hiszpanii, ale zdaje sobie sprawę, że w chwili obecnej są lepsi gracze od niego. Dziennikarz Jordi Quixano dopowiedział, że wielu z tych zawodników gra w Barcelonie. „Miałem rywalizować z Guardiolą, Xavim, de la Peñą… Do składu wchodził Iniesta. Taki to był czas. Możesz mierzyć wysoko, ale nie przeskoczysz Empire State Building. Zawsze się zastanawiałem, co by było, gdybym tam został. Pewnie nic”, mówił Arteta. „Byłem szalonym fanem Barçy. Do tego stopnia, że dzień przed meczem ojciec posyłał mnie wcześniej spać, gdyż byłem zbyt rozhisteryzowany. Laudrup i Guardiola byli geniuszami. Ale zdecydowałem się odejść i rozpocząć swoją własną przygodę”.
W trakcie rozmowy były reprezentant hiszpańskich młodzieżówek został również spytany o powrót do Londynu byłego gracza Barcelony, Thierry’ego Henry. „Mam do niego olbrzymi szacunek", stwierdził Arteta. "Jest żywą legendą tego klubu i każdy to powie. Jest nam bardzo bliski i cieszymy się, że mógł być z nami przez ten czas”. Legenda francuskiej piłki wystąpiła w 7 meczach Arsenalu, w każdym z nich wchodząc na boisko z ławki. Nawet dostając mało czasu gry, Henry nie próżnował pod bramkami rywali, swymi golami zapewniając Arsenalowi "przejście" Leeds w FA Cup (1:0) i ważne ligowe zwycięstwo w ostatnich sekundach meczu z Sunderlandem (2:1). Henry dołożył ponadto trafienie w pogromie Blackburn , kiedy to ustalił wynik na 7:1. Po meczu z Milanem, skończył się okres kilkutygodniowego wypożyczenia i Francuz wróci do Nowego Jorku, by rozpocząć przygotowania do kolejnego sezonu MLS z NY Red Bulls.
Komentarze (29)