Jutrzejsze starcie Barcelony z Bayerem Leverkusen stać będzie pod znakiem nieobecnych. W obu zespołach trenerzy nie będą mogli skorzystać z kilku czasem kluczowych zawodników.
W drużynie z Camp Nou lista kontuzjowanych co prawda się skurczyła, ale wciąż Pep Guardiola nie może skorzystać z kilku graczy. Od dłuższego czasu kontuzjowani są Andreu Fontás, Ibrahim Afellay oraz David Villa. Barcelona szczególnie odczuwa brak tego ostatniego, ponieważ w obliczu słabej skuteczności Messiego i spółki to właśnie Asturyjczyk mógłby być lekarstwem Pepa Guardioli na tę sytuację. Niepewny jest też udział w meczu Sergio Busquetsa: o wszystkim zadecydują klubowi lekarze.
Jeszcze gorzej sprawy się mają w obozie gospodarzy jutrzejszego spotkania. Już tydzień temu informowaliśmy, że z ekipy Robina Dutta wypadli na mecz z Barçą Eren Derdiyok oraz Sidney Sam. Szwajcarski napastnik, najlepszy strzelec ekipy z Leverkusen, nadepnął w swoim mieszkaniu na rozbite szkło i ma założone aż siedem szwów. Sam natomiast doznał kontuzji uda i w jego przypadku absencja będzie nieco dłuższa – możliwe nawet, że nie wystąpi w rewanżu na Camp Nou.
Kolejną niedobrą informacją dla Aptekarzy jest kontuzja Michaela Ballacka. 35-letni zawodnik naciągnął na niedzielnym treningu mięsień łydki i nie będzie jutro do dyspozycji Dutta. Na domiar złego treningu nie dokończył prawy obrońca Danny da Costa, który zderzył się z bramkarzem Fabianem Giefer. W przypadku niespełna 19-letniego Niemca stłuczenie nie powinno być jednak przeszkodą na drodze do występu w jutrzejszym spotkaniu.
Komentarze (33)