Barca B - Cartagena 4:0

Kuba

12 lutego 2012, 13:46

FCB.cat

17 komentarzy

Drużyna rezerw Barcelony pewnie pokonała Cartagenę dominując na przestrzeni całego meczu i obecnie jest niepokonana od czterech kolejnych meczów. Bohaterem ofensywnej strony gry Barçy został Deulofeu, zaś w defensywie kluczowy był bramkarz Oier oraz Marc Bartra.

Zespół Eusebio ma się dobrze. Zwycięstwo 4:0 nad Cartageną (będące notabene powtórką wyniku z pierwszego spotkania tych drużyn rozegranego na jesień) na Miniestadi pozwala Barcelonie spokojnie utrzymać pozycję w środku tabeli a jednocześnie pozować niepokonaną przez cztery ostatnie mecze i zwycięską podczas ostatnich trzech konfrontacji na Miniestadi. 

Decydujący Deulofeu

Barcelona otworzyła wynik bardzo szybko. Największa w tym zasługa Deulfoeu, który strzałem z prawej strony w górny róg bramki rywala dał prowadzenie swojemu zespołowi już w trzeciej minucie rywalizacji. Szanse na podwyższenia wyniku jeszcze w pierwszym kwadransie meczu miał Rodri, który próbował lobować wysuniętego Reinę, który ostatecznie złapał futbolówkę.

Strzelec pierwszej bramki był blisko swojego drugiego gola w piętnastej minucie, jednak jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. Kilka minut później swojej szansy na gole nie wykorzystał także Kiko Femenía.

Cartagena na swój pierwszy strzał musiała czekać do dziewiętnastej minut, kiedy sprawnie interweniował Oier. Niecałe pół godziny po rozpoczęciu meczu kolejną okazję miała Barcelona, jednak strzał Rafinhi minął lewy słupek bramki gości. Dystans bramkowy pomiędzy dwiema drużynami powiększył Muniesa – po strzale Deulofeu i interwencji Reiny piłka trafiła do Rodriego, który dograł ją do Muniesy, a ten strzałem lewą nogą wpakował ją do siatki. Był to pierwszy gol defensora Barçy B w trwających rozgrywkach.

Więcej okazji, ale nie bramek

Zespół Eusebio kontrolował przebieg spotkania również w drugiej połowie, w tej ponadto jeszcze bardziej nie dopuszcał do ataków przyjezdnych, poza jednym, gdy okazję na gola miał Braulio. Grę gości z Kartageny podłamała czerwona kartka dla ich kapitana, Mariano Sánchez, który z boiska wyleciał w na dwadzieścia pięć minut przed końcem meczu za drugi żółty kartonik.

Dogodną szansę na podwyższenie wyniku na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry miał Rodri, który przegrał jednak w pojedynku sam na sam z bramkarzem. Ten sam piłkarz mógł zdobyć gola również kilka minut później – uderzył jednak zbyt wysoko. Natępnie Oier Olazábal uratował Barcelonę przed stratą bramki na 2:1. Collantes, który przeszedł już Armando nie potrafił pokonać dobrze dysponowanego bramkarza numer jeden w ekipie Barçy B. W odwecie swojej okazji na gola nie wykorzystał Kameruńczyk Dongou, który również miał przed sobą już tylko bramkarza.

Gole dobijające zespół Cartageny padły w doliczonym czasie gry, a ich autorami byli Rafinha i Deulofeu, który tym samym ustrzelił dublet.

Kolejne spotkanie zespół rezerw Barcelony rozegra przeciwko Deportivo. Mecz w A Coruñi odbędzie się w najbliższą sobotę (18 lutego) – jego początek o godzinie 18.

FC BARCELONA B, 4
CARTAGENA, 0

FC Barcelona B: Oier, Montoya, Bartra, Muniesa, Rodri (Dongou, min 85), Kiko (Lobato, min 58), Armando, Riverola (Espinosa, min, 64), Planas, Deulofeu i Rafinha.

Cartagena: Reina, M. Sánchez, Braulio, Lafuente, Héctor Font (Raimondi, min 57), Collantes, Álvaro (Dimas, min 57), Josemi (Cleber, min 73), M. Gaspar, Kijera i Abraham Paz.

Gole: 1-0, Deulofeu, min 3; 2-0, Muniesa, min 44; 3-0 Rafinha, min 90; 4-0, Deulofeu, min 90.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze