Trener Athletic Bilbao, Marcelo Bielsa, uznał, że choć "istnieją problemy dotyczące miejsca spotkania", to osobiście nie przejmował by się, gdyby poznał miejsce i datę spotkania finałowego "pięć dni przed samym spotkaniem".
"Pozostało trzy miesiące i brak wiedzy na temat areny i daty spotkania jest normalne. Wiem ile czasu potrzeba na organizację, ale wydaje mi się, że te trzy miesiące oferują na tyle dużo czasu, aby wybrać najlepszą opcję, która zadowoli każdego", powiedział argentyński trener na konferencji prasowej.
Dla Bielsy, mecz finałowy z Barçą, "jest marzeniem", ponieważ "dobrze jest konkurować" z drużyną pokroju Dumy Katalonii, "z powodu tego jaki ta drużyna prezentuje futbol". Unikał jednak komentarza dotyczącego jego preferencji odnośnie stadionu, na którym rozegrany miałby być mecz, co jest ostatnio tematem przewodnim kibiców Atheltiku w ostatnich dniach. "Federacja hiszpańska jest odpowiedzialna za to i nie ma sensu wyrażanie przeze mnie własnej opinii na ten temat, ponieważ i tak będziemy musieli dostosować się do tego co postanowią. Nie mam własnych predyspozycji", zakończył.
Komentarze (21)