"W Barcelonie jest ktoś lepszy od Messiego"

Kate, IceMan

4 lutego 2012, 13:31

totalbarca.com

53 komentarze

Poniższy wywiad pochodzi z 20 grudnia 2011. Został przetłumaczony specjalnie na prośbę jednego z naszych czytelników.

Alexandra, dziennikarka totalbarca przeprowadziła wywiad z Grahamem Hunterem. Tematem rozmowy była oczywiście FC Barcelona. Graham w wywiadzie tłumaczył dlaczego ostatnie ligowe Gran Derbi zrobiło na nim tak wielkie wrażenie, kto jest przyszłością katalońskiego Klubu i kto jest najlepszym szesnastoletnim piłkarzem jakiego widział w swoim życiu (nie, to nie Messi). Zapraszamy do lektury.

Czy ktoś z nas mógłby kiedyś zapomnieć o tym, co wydarzyło się 29 listopada 2010 roku? To właśnie tego dnia, FC Barcelona upokorzyła Real Madryt, wygrywając aż 5:0. Przez wielu ów mecz jest uznawany za najlepszy w historii klubu z Camp Nou. W ubiegłą sobotę oba największe hiszpańskie zespoły spotkały się ponownie. Ponownie wygrała Barça, jednak tym razem już nie tak efektownie. Według Grahama Huntera, ten mecz przebił El Clásico z manitą.

GH: To była prawdziwa masakra. Barcelona, która w porównaniu do meczów u siebie, słabo spisywała się na wyjazdach, zremisowała m.in. San Sebastian czy Bilbao, strzeliła 8 bramek tracąc aż siedem przyjeżdża na Santiago Bernabeu i wygrywa wielki mecz. I to jaki mecz. Stracili bramkę już w pierwszej minucie po fatalnym błędzie Valdésa, zamiast nerwowej atmosfery, w zespole panował spokój. Strzelili Realowi trzy gole i nie pozostawili żadnych złudzeń. Byli znacznie lepsi i nie zdziwiłbym się gdyby mecz skończył się wynikiem 6:2, 7:2. To spotkanie przebiło Gran Derbi, które zakończyło się wynikiem 5:0. To było niesamowite.

Odkąd Pep Guardiola przejął zespół w 2008 roku, widzieliśmy już wiele wspaniałych meczów. Kiedyś dominacja Barçy się jednak zakończy, ludzie nie przestają sobie zadawać pytania, kiedy to nastąpi. Ale na to pytanie nawet Graham Hunter nie zna odpowiedzi.

GH: To prawda, nie znam odpowiedzi na to pytanie. To normalna rzecz, nic nie trwa wiecznie i Barcelona też się kiedyś wypali. W tym sezonie widzieliśmy już kilka słabszych meczów.

Pomimo tego, Hunter odwołuje się do legendy Barçy - Carlesa Rexacha, który szczegółowo wyjaśnił, dlaczego sukces tej drużyny nie skończy się tak szybko.

GH: Są ludzie, którzy są w stanie lepiej niż ja ocenić tę sytuację. Na przykład Carles Rexach - prawdziwy piłkarski mózg. Uważa on, iż system ten został zbudowany w sposób, który zapewnia ciągłość. Można z niego "wyjąć" Pepa i nie będzie nagle tak, jak podczas dwóch ostatnich lat pod wodzą Rijkaarda, kiedy gwiazdy futbolu były leniwe, przytyły, nie trenowały z pełnym zaangażowaniem. Był to trudny okres dla Rijkaarda, który nie ogarniał tego, co się działo. Poza tym, on nie był "z miejscowego podwórka". Był po prostu dobrym, sprowadzonym szkoleniowcem. Można przyjąć, że dopóki dzieciaki tu trenują, to podstawa systemu jest solidna. System pracy i treningu się nie zmieni. Teoretycznie nic się nie zmieni, nawet jeśli to nie Pep, ale ktoś o podobnej filozofii gry będzie trenerem. Może inny trener będzie pracował tak ciężko jak Pep, a może nie. Może nie będzie miał on takiej samej pozycji jaką miał Pep, kiedy obejmował stanowisko i wszyscy zawodnicy go znali. Wszystko może się zmienić, ale teoretycznie, bez względu na to, czy Barça będzie wygrywać co dwa lata Ligę Mistrzów czy nie, w Barcelonie jest wystarczająco dużo zapału, aby grać w taki sam sposób, aby trenować i prowadzić szkółkę. Jeśli coś się zmieni, to nie będzie to kompletny zastój tak jak w okresie 1999-2005, czyli sześciu lat bez żadnego trofeum. Teoretycznie, nawet jeśli Pep odejdzie, to coś takiego nie się powinno zdarzyć. I myślę, że wielu jest szczerze przekonanych, że taki scenariusz ma rację bytu.

Jednak Graham nie jest do końca przekonany do takiej wizji, ponieważ są zawodnicy, których nie sposób zastąpić.

GH: Co się stanie…jak zostanie zastąpione to coś, co wnosi do gry Xavi albo to coś, co daje drużynie Puyol? Kariery tych dwóch zawodników powoli dobiegają końca. Xavi może pogra jeszcze trzy lata. Ten sezon pokazuje, że w ciągu kolejnych dwóch lat może zabraknąć też Puyola. I nie wiemy, jak można zastąpić taką osobowość jak on.

W rozmowie o systemie klubu i drużynach młodzieżowych wychodzi na jaw, że Graham dość blisko śledzi poczynania młodych zawodników. W szczególności jest pod ogromnym wrażeniem Barçy B, gdzie dzieciaki konkurują z mężczyznami.

GH: Jestem bliskim znajomym Eusebio - trenera Barçy B. On mówi, że jego drużyna jest lepsza niż się wydaje. Bo to jeszcze dzieci grające przeciwko mężczyznom. I mam tu na myśli naprawdę dzieci. W lidze, każda drużyna z którą gra Barça B, to drużyna z drugiej ligi, która widzi to jako finał Ligi Mistrzów. I myślą sobie: "Jeśli nie możemy ich pokonać, to ich skopiemy. Zrobimy wszystko, aby odebrać im piłkę. Jeśli mamy spędzić sezon w drugiej lidze, pobicie Barçy to dla nas finał Mistrzostw Świata". A ci chłopcy to jeszcze dzieciaki, tak więc fakt, że zaczynają powoli wygrywać, jest niesamowity.

Patrząc więc na Barçę B, na kogo warto mieć oko?

GH: Jest ich mnóstwo…na przykład Montoya, Sergi Roberto, Rafinha, Bartra i Deulofeu, który rozwija się powoli, ale jego talent jest przeogromny. Są świetni, mają przed sobą wspaniałą przyszłość, czy będzie to w Barçie czy nie.

W jednej z drużyn młodzieżowych jest ktoś, kto najbardziej zaimponował Grahamowi. Ten o którym mówi, że jest najlepszym szesnastoletnim piłkarzem, jakiego kiedykolwiek widział.

GH: W drużynie młodzieżowej prowadzonej przez Oscara Garcię, który powinien według mnie być kolejnym trenerem po Guardioli, jest jeden wyjątkowy chłopak. Pamiętam Messiego, kiedy miał szesnaście lat, ale Dongou z Kamerunu jest najlepszym szesnastoletnim piłkarzem, jakiego do tej pory widziałem. Jest fenomenalnie szybki, znakomicie pracuje i wykańcza akcje. Został nauczony ciężko pracować i wywierać presję.

Na kogo jeszcze warto mieć oko według Grahama?

GH: Sergi Samper, Grimaldo, Patricio w środku pola, Cristian w ataku, Bakoyock i wielu innych. To świetna drużyna i mają mnóstwo wspaniałych piłkarzy…ale Dongou…

Reasumując, jeśli wierzyć Grahamowi Hunterowi, przyszłość Barçy maluje się bardziej niż w pięknych barwach, a młody Dongou jest lepszy niż szesnastoletni Messi. Patrząc dziś na Messiego miejmy nadzieję, że z Dongou będzie tak samo…

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze