W krótkim wywiadzie udzielonym dziennikarkom totalBarça.com, napastnik Almeríi Henok Goitom opowiada o różnicach pomiędzy Barceloną B a zespołem Pepa Guardioli.
Goitom od kilku sezonów gra w andaluzyjskiej drużynie, z którą występował zarówno w pierwszej, jak i drugiej lidze hiszpańskiej. Miał zatem okazję mierzyć się z pierwszą drużyną Barcelony, a 9 grudnia bieżącego roku grał przeciwko ekipie prowadzonej przez Eusebio Sacristána.
totalBarça.com: Grałeś przeciwko obu drużynom Barcelony. Jaka jest między nimi różnica?
Goitom: Nie ma dużej różnicy. Grają w taki sam sposób i kiedy napotykają trudności nie zmieniają swojej filozofii, ale jeszcze ją ulepszają. Jedyną różnicę stanowi klasa piłkarzy. Barcelona B ma graczy, który o sile pierwszej drużyny będą decydować w przyszłości.
Poprzedni sezon Barça B zakończyła na trzecim miejscu, co dałoby jej szansę gry w play-offach, których stawką była najwyższa klasa rozgrywkowa. Nie było to oczywiście możliwe, ponieważ w jednej lidze nie może grać pierwszy i drugi zespół. Myślisz jednak, że druga drużyna poradziłaby sobie w starciach z najsilniejszymi drużynami w Hiszpanii?
Na pewno brakowałoby im doświadczenia. Jeśli jednak niektórzy z tych piłkarzy ogrywaliby się w pierwszej drużynie, sądzę, że radziliby sobie świetnie.
Kilka dni przed spotkaniem nazwałeś piłkarzy Barçy B "wkurzającymi smarkaczami". Czy w rzeczywistości również okazali się tak denerwujący jak oczekiwałeś?
Tak, każdy z nich dużo biegał i najbardziej wkurzającą kwestią jest to, że każdy z nich chce mieć piłkę. Kto ją zdobędzie, ten ma bardzo dużo możliwości. Myślę jednak, że tak powinna wyglądać gra w piłkę.
Komentarze (19)