5-10-15: RCD Mallorca

Marcin Gil

29 października 2011, 17:55

16 komentarzy

Kolejna część cyklu, w której prezentujemy spotkania Barcelony z danym rywalem, w danej rundzie 5-10-15 lat temu. Tym razem "15" w trochę innym stylu, gdyż Mallorca grała wówczas w Segunda División.

2006/07: RCD Mallorca – FC Barcelona 1:4

19.11.2006, 11. kolejka

Liderująca Barcelona mająca punkt przewagi nad drugą Sevillą przyjeżdża na Majorkę, z której miejscowy klub zajmuje 11. pozycję w tabeli. Na ONO Estadi w barwach Barcelony z powodu kontuzji nie mogą zagrać Juliano Belletti, Javier Saviola, Lionel Messi oraz Samuel Eto'o. Trener gospodarzy, Gregorio Manzano nie może skorzystać jedynie z Ivána Ramisa.

Od pierwszej minuty drużynę z Balearów reprezentuje Maxi López, który jest wypożyczony z Barcelony. Z początku mecz nie przebiega pod dyktando Katalończyków - w środku pola rządzą Angelos Basinas i Guillermo Pereyra, którzy nie pozwalają na dokładne rozegranie piłki Deco i Andrésowi Iniescie. Jedną z lepszych okazji na zdobycie gola ma Thiago Motta w 33. minucie po dośrodkowaniu portugalskiego pomocnika z rzutu rożnego, ale po strzale Brazylijczyka głową piłkę na linii bramkowej łapie Toni Prats. Chwilę później próbuje odpowiedzieć Basinas, ale uderzenie Greka z około 30 metrów opuszkami palców wybrania Víctor Valdés. W końcu po zespołowej akcji w 41. minucie Eidur Gudjohnsen wyprowadza gości na prowadzenie. Rezultatem 0:1 kończy się pierwsza połowa.

Wraz z drugą częścią gry Barcelona rozpoczęła dominację. Efekt przychodzi w 58. minucie, gdy Gudjohnsen po podaniu Iniesty po raz drugi w tym spotkaniu pokonuje bramkarza gospodarzy. W 69. minucie kontaktową bramkę zdobywa wprowadzony kilka minut wcześniej Víctor Casadesús, który korzysta na fatalnym błędzie Rafaela Márqueza. Od 81. minuty Mallorca musi sobie radzić w dziesiątkę, bowiem drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymuje Fernando Varela. Barcelona wykorzystuje przewagę momentalnie. Cztery minuty później wynik na 1:3 podwyższa Iniesta, a w doliczonym czasie gry wynik spotkania ustala Santiago Ezquerro.

Barcelona utrzymuje jednopunktową przewag nad Sevillą, która tym razem pokonała u siebie Valencię aż 3:0. Mallorca spadła na 12. pozycję w tabeli.

RCD Mallorca – FC Barcelona 1:4

0:1 Gudjohnsen (41’)

0:2 Gudjohnsen (58’)

1:2 Víctor (69’)

1:3 Iniesta (85’)

1:4 Ezquerro (91’)

Mallorca: Prats, Varela, Bellesteros, Nunes, Navarro, Pereyra, Basinas (60’ Jordi), Janković, Ibagaza (80’ Tristán), Arango, Maxi López (60’ Víctor); Trener: Gregorio Manzano

Barcelona: Valdés, Oleguer, Márquez, Puyol (63’ Zambrotta), van Bronckhorst, Deco, Motta, Iniesta, Giuly (82’ Xavi), Gudjohnsen (72’ Ezquerro), Ronaldinho; Trener: Frank Rijkaard

Żółte kartki: Maxi López (29’), Varela (55’) – Deco (37’)

Czerwona kartka: Varela (81’, druga żółta)

Arbiter: Rafael Ramírez Domínguez

Stadion / widzów: ONO Estadi / 20.585

2001/02: FC Barcelona – RCD Mallorca 3:0

03.10.2001, 6. kolejka

Po pierwszych pięciu kolejkach Barcelona jest 4. w lidze - z jedenastoma punktami traci jedno "oczko" do Betisu Sewilla oraz Villarrealu. Jednocześnie ma tyle samo punktów co 3. Celta Vigo. Mallorca nie rozpoczęła sezonu najlepiej, przez co zajmuje dopiero 18. pozycję. Carles Rexach nie może skorzystać aż z dziewięciu swoich zawodników. Kontuzje mają Fábio Rochemback, Philippe Christanval, Alfonso Pérez, Michal Reiziger, Abelardo Fernández i Dani García, chory jest Marc Overmars, a Rivaldo i Francesco Coco wyjechali na mecze swoich reprezentacji. Dużo weselej nie jest w Mallorce. Kontuzjowani są Ariel Ibagaza, Leo Franco, Vicente Engonga i Gustavo Siviero, a Samuel Eto'o jest zawieszony.

Od początku wszystko idzie zgodnie z planem Barcelony. Już w 8. minucie na prowadzenie drużynę wyprowadza Luis Enrique, który zdobył gola strzałem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W 26. minucie Hiszpan podwyższa rezultat, a w 31. minucie swojego drugiego gola w Primera División strzela Javier Saviola.

W drugiej połowie na murawie nie pojawia się już Sergi Barjuán, który doznał kontuzji. Barcelona kontroluje spotkanie i próbuje utrzymać wynik. Ułatwia to Fernando Niño, który w 50. i 61. minucie otrzymuje żółte kartki i jest zmuszony do przedwczesnego zejścia z boiska. Bramkę dla gości zdobywa jeszcze Albert Luque, ale poprawną deyzję podejmuje arbiter tego spotkania, który odgwizduje spalonego i nie uznaje trafienia.

Barcelona awansuje na pierwszą pozycję i ma punkt przewagi nad 2. Betisem i 3. Villarrealem. Mallorca w dalszym ciągu utrzymuje 18. miejsce.

FC Barcelona – RCD Mallorca 3:0

1:0 Luis Enrique (8’)

2:0 Luis Enrique (26’)

3:0 Saviola (31’)

Barcelona: Bonano, Puyol, Andersson, F. de Boer, Sergi (46’ Gabri), Xavi, Cocu, Kluivert (58’ Gerard), Luis Enrique (71’ Motta), Geovanni, Saviola; Trener: Carles Rexach

Mallorca: Miki, Olaizola, Nadal, F. Niño, M. Soler, Engonga, Marcos (65’ Carlos), Campano, Paunović (46’ Biagini), Á. Novo (82’ Riera), Luque; Trener: Bernd Krauss

Żółta kartka: F. Niño (50’)

Czerwona kartka: F. Niño (61’)

Arbiter: Alexis Pérez Pérez

Stadion / widzów: Camp Nou / 75.000

1996/97: FC Barcelona B – RCD Mallorca 1:2

04.01.1997, 17. kolejka

Przed meczem Barcelona B zajmuje dopiero 17. pozycję w tabeli, która skutkuje spadkiem do Segunda División B. W zupełnie innych nastrojach są zawodnicy i kibice Mallorki, która jest 3. i walczy o powrót do Primera División.

Wbrew oczekiwaniom na początku przewagę mają katalońskie rezerwy. Świetne sytuacje do zdobycia gola ma w 7. i 12. minucie Patrick Suffo, ale Kike broni jego strzały. Gol dla Barcelony pada w 14. minucie, kiedy piłkę do własnej siatki kieruje głową Lluís Carreras. Z czasem do głosu zaczyna dochodzić Mallorca. Efekt przychodzi w 38. minucie, kiedy gola głową zdobywa debiutujący w drużynie Carlos Domínguez po dośrodkowaniu Jovana Stankovicia.

Po zmianie stron mecz zaostrza się. Kończy się to czerwoną kartką dla Carrerasa w 79. minucie. Mimo osłabienia goście zdobywają bramkę na 4 minuty przed zakończeniem spotkania. Autorem gola jest wracający po 14-miesięcznym leczeniu Santaella.

Barcelona B spada na 18. miejsce i utrzymanie w lidze jest coraz bardziej odległym celem. Z kolei Mallorca utrzymała 3. pozycję, ale zbliżyła się do prowadzącej Méridy i wicelidera, Eibar.

FC Barcelona B – RCD Mallorca 1:2

1:0 Carreras (14’ sam.)

1:1 Carlos (38’)

1:2 Santaella (86’)

Barcelona B: Roca, Gerard, Porto, P. Sanz, Marc, Vacas, de la Sagra (70’ Quique Álvarez), Bakero, Moreno (76’ Juanjo), Patrick (59’ Rufete); Trener: Juande Ramos

Mallorca: Kike, López Rekarte, Olaizola, Marcelino, Carreras, Soler, Stanković (55’ Copado), Gâlcă, José Manuel, Monchu (72’ Santaella), Carlos (87’ Barbero); Trener: Víctor Muñoz

Żółte kartki: Marc, Quique Álvarez, P. Sanz, Roca – Carreras, Monchu, José Manuel

Czerwona kartka: Carreras (79’, druga żółta)

Arbiter: Julián Rodríguez Santiago

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze