Ronaldinho: Zagramy w nastepnej edycji LM

Looky

17 lipca 2005, 14:16

Brak komentarzy
Wystarczyły trzy mecze ligowe, by przekonać się jego magii oraz niebywałych umiejętnościach. Każdego dnia stara się to udowodnić, na boisku jak i poza nim. To ‘dobry duch’ zespołu, który bawi się podczas swej pracy, nie zależy mu jedynie na dobrej grze. To zawodnik, który walczy o wynik, nie cieszy go pozytywna ocena na jego temat a końcowy rezultat każdego spotkania.

Podczas wywiadu stale patrzył na piłkę, wydawało się jakby chciał rozmawiać właśnie z nią, bawić się, co na pewno sprawiło by mu wiele przyjemności. Czasem przenosił wzrok na własne kapcie marki ‘Versace’, w których widocznie czuł się bardzo komfortowo. To zawodnik, który dziękuje za każdą sekundę, kiedy może iść pograć w piłkę. Dla niego futbol to coś więcej niż tylko kontrakt i związane z nim obowiązki, to coś co go cieszy, to jego żywioł.

Wydaje się, jak gdyby piłka była częścią Ciebie. Nikt nigdy się nie denerwuje, gdy zaczynasz swoje rajdy, jak na przykład w meczu z Albacete, gdzie przeszedłeś 2 obrońców na raz?

Dlaczego? To był jedyny sposób na uwolnienie się spod opieki przeciwników.

Wierzę, że Dunga nie myśli w ten sam sposób...

To prawda (śmiech). Trochę go to zmartwiło, gry przyszedłem do Francji.

Jak często to robisz?

Gdy jest okazja, ale nie jest to mój sposób na ośmieszenie nikogo, to styl jakim gram w piłkę.

Czy widziałeś bramkę Raula w meczu z Valladolid (przeszedł bramkarza, zatrzymał się przy linii i ładnie z piętki strzelił – dop.red.), to musiało zaboleć bramkarza, który został ośmieszony?

Tak, dlaczego?

Są ludzie, którzy mówią iż to ośmieszenie rywala. Uważasz podobnie?

Każdy może strzelać gole dające mu satysfakcję. To jest w tobie. Broniąc Raula, nikt nie zastanawia się w czasie gry nad respektem dla przeciwnika. Podobnie jest gdy ja gram, przeprowadzam swoje rajdy. Nie zastanawiam się nad tym bo to mój styl gry.

To jest w Tobie?

W środku ,bardzo głęboko.

Trudno jest być najlepszym zawodnikiem?

Nie czuję się jak najlepszy w drużynie, wszyscy pracujemy ciężko i nawet się nad tym nie zastanawiam.

Pytam, ponieważ prasa oszalała na Twoim punkcie. Nic Ci to nie mówi?

Jestem częścią drużyny, a prasa wyolbrzymia pewne sprawy. Za nim przyszedłem do Barcelony, w Brazylii uprzedzano mnie, że tutaj każdy szczegół będzie opisywany i nic nie umknie mediom.

Możesz to określić?

Presja jest niezła, ja lubię oglądać swoje nazwisko na czołówkach gazet. Wiem co powinienem robić, dlatego dziwi mnie, że czasem piszecie o rzeczach niezwiązanych z moją grą (a o błachostach i niuansach – dop. red.). Barca jest najwspanialsza.

Twój animowany rówieśnik zapewnia :”Nie odchodźcie, jeszcze wiele przed nami.” To Twoja sprawa?

Zawsze pamiętam, że muszę pomagać drużynie i chcę to udowodnić. Ciężko jest grać na 100% na samym początku, adoptuję się bardzo szybko, ale nadal wiem, że mogę grać lepiej.

Wczoraj wystartowała Liga Mistrzów, rozgrywki w których nigdy nie grałeś (faza grupowa - dop.red.). Zamierzasz w nich zagrać, prawda?

Tak, Liga Mistrzów to raj i bardzo chcę wziąć udział w tym turnieju.

Kiedy?

W przyszłym sezonie zagramy w Champions League. Słowo!

Jesteś określany mianem lidera drużyny. Co o tym sądzisz?

Nie czuję się liderem, ponieważ dopiero zaczynam grać z tą drużyną. Na chwilę obecną jestem częścią składy, podobnie jak reszta moich kolegów. Cieszę się natomiast z dowodów sympatii okazywanych mi w ten sposób przez kibiców. Jestem dumny z tego, iż jestem lubiany w drużynie.

Zastanawiam się, czy kiedy byłeś mały lubiłeś tylko napastników, czy poświęcałeś swą uwagę także graczom z innych pozycji?

Miałem wielu idoli. Lubię całą piłkę nożną.

Mówisz o każdym czy piłkarzach znanych w Europie?

Nie, o wszystkich. Lubię futbol, podziwiam bramkarzy, obrońców oraz pomocników. W dodatku nie są to tylko Brazylijczycy czy supergwiazdy.

Wychodzisz na boisko by osiągnąć dobry rezultat, kreować ładną grę czy czarować?

By wygrać mecz. Nie uważam się za czarodzieja, ale za piłkarza, który jest dobry jeśli wygrywa spotkania. Jeżeli miałbym się podzielić swymi pragnieniami, to obiecuję, że niedługo zdobędziemy jakiś tytuł.

We Francji nie mogłeś zdobywać tytułów. Nadal uważasz, że byłeś zmuszany do gry?

Tak.

Można jaśniej?

Tutaj bardziej liczą się umiejętności. Wszyscy cieszą się z gry, chcą zwyciężać, wychodzą na murawę z myślą uzyskania jak najlepszego rezultatu. Nie gra się pod presją odgórnych decyzji i rozporządzeń, dlatego trudno byłoby mi zostać tam kolejny sezon, z tego powodu powiedziałem, że byłem zmuszany.

Co robisz by zwalczyć zmęczenie podróżami, różnice czasowe i inne niedogodności z tym związane?

Śpię, śpię i śpię. Muszę dolecieć do Brazylii świeży by móc dobrze grać, a różnice czasowe nie wpływają na mnie aż tak mocno.

Kto jest Twoim przyjacielem w reprezentacji?

Wszyscy są dla mnie jak bracia, razem przeżywamy wszelkie radości i smutki. Im dłużej ze sobą gramy i spędzamy czas, tym bardziej czujemy się zjednoczeni.

Czy przyjaźnisz się z Ronaldo i z Roberto Carlosem?

Jasne. Ronaldo jest dla mnie jak brat, a z Roberto śmiejemy się bez przerwy, to taki sympatyczny wujek. Oni nie są z mojego pokolenia, ale są dla mnie jak bracia.

Do czasu, gdy przyjdzie Ci zagrać przeciwko nim...

Przybyłem tu by rozgrywać wielkie spotkania, to było dla mnie zachętą. Chcę jedynie grać najlepiej jak potrafię, grać dla Barcy!

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze