Gio: Chcę grać i wygrywać w Barcie
Przedstawiam wywiad, jakiego udzielił dzisiaj Giovanni van Bronckhorst oficjalnemu serwisowi internetowemu FC Barcelony. Z jego słów wynika, że jest zadowolony z gry w klubie i chce w nim zostać, żeby dobrze zakończyć ten sezon, a w nastepnych zdobywać tytuły.
Wyglądasz na zadowolonego w tym klubie...
Rozegraliśmy świetną drugą rundę, wygrywając prawie wszystkie mecze, grając przy tym świetną piłkę. Udało się nam osiągnąć drugie miejsce, a to bardzo ważne dla klubu. Socios też są pewnie zadowoleni.
Myślisz, że dajesz z siebie wszystko?
W ostatnich miesiącach osiągnąłem swój szczyt. Fizycznie jestem bardzo mocny, a z tą drużyną wszystko wychodzi lepiej.
Jak to możliwe, żeby aż tak się zmienić w drugiej rundzie, w porównaniu do pierwszej?
Kluczem było zdobycie zaufania do samych siebie. W pierwszej rundzie nam nie wychodziło, przede wszystkim dlatego, że odczuwaliśmy ogromną presję grając na Camp Nou. Z kolei w drugiej rundzie się to zmieniło i mamy więcej wiary we własne siły.
Sprawa mentalności...
Jeśli chodzi o aspekt psychologiczny, to teraz cieszymy się grą a ta radość jest dobra dla klubu .
A jak Twoje stosunki z Rijkaardem?
Są bardzo dobre. Profesjonalnie znam go od ME 2000. To trener, który mi ufa, a to jest dla mnie bardzo ważne. Bez wątpienia "mister" ma spory udział w tym,że klub przeżywa swoje wielkie chwile.
Ronaldinho też...
Ronaldinho jest gwiazdą kibiców i prawdziwym znakiem rozpoznawczym Barçy. Inni gracze taż mają spory wkład w sukces, ale to on jest naszą gwiazdą.
Myślisz, że zasługujecie na drugie miejsce?
Oczywiście. Gdybyśmy zaczęli lepiej grac już w pierwszej rundzie, bylibyśmy teraz mistrzami.
Jakie są Twoje oczekiwania związane z następnym sezonem?
Końcówka sezonu posłużyła nam do tego, że przekonaliśmy się, że następny rok może być dla nas bardzo dobry. Jak będziemy grać tak jak teraz, mocno i ciężko pracować, będziemy w stanie wygrywać tytuły. Ja chcę grać i wygrywać w Barsie.
Zintegrowałeś się z Barçą...
Podoba mi się tutaj, zarówno jeśli chodzi o klub, jak i o miasto. Barça jest własnością socios, a oni żyją tym, co tu się dzieje. A jeśli chodzi o miasto, to jest to najlepsze miejsce w Europie. Ma wszystko: plażę, restauracje, dobry klimat i dobrych ludzi.
Śledzisz wyniki pozostałych sekcji klubu?
Zazwyczaj to robię. Niestety, mamy mało czasu, żeby śledzić je każdego dnia, bo mamy przecież swoje obowiązki. Cieszę się ze zwycięstwa hokeistów w Pucharze Europy [pokonali Porto 3:0, red.], interesuję się drużyną koszykówki i dowiedziałem się, że w tym roku jest też drużyna kolarska. Barça jest świetnie zorganizowana... a wszystkim rządzi futbol.
[źródło: fcbarcelona.com]
Wyglądasz na zadowolonego w tym klubie...
Rozegraliśmy świetną drugą rundę, wygrywając prawie wszystkie mecze, grając przy tym świetną piłkę. Udało się nam osiągnąć drugie miejsce, a to bardzo ważne dla klubu. Socios też są pewnie zadowoleni.
Myślisz, że dajesz z siebie wszystko?
W ostatnich miesiącach osiągnąłem swój szczyt. Fizycznie jestem bardzo mocny, a z tą drużyną wszystko wychodzi lepiej.
Jak to możliwe, żeby aż tak się zmienić w drugiej rundzie, w porównaniu do pierwszej?
Kluczem było zdobycie zaufania do samych siebie. W pierwszej rundzie nam nie wychodziło, przede wszystkim dlatego, że odczuwaliśmy ogromną presję grając na Camp Nou. Z kolei w drugiej rundzie się to zmieniło i mamy więcej wiary we własne siły.
Sprawa mentalności...
Jeśli chodzi o aspekt psychologiczny, to teraz cieszymy się grą a ta radość jest dobra dla klubu .
A jak Twoje stosunki z Rijkaardem?
Są bardzo dobre. Profesjonalnie znam go od ME 2000. To trener, który mi ufa, a to jest dla mnie bardzo ważne. Bez wątpienia "mister" ma spory udział w tym,że klub przeżywa swoje wielkie chwile.
Ronaldinho też...
Ronaldinho jest gwiazdą kibiców i prawdziwym znakiem rozpoznawczym Barçy. Inni gracze taż mają spory wkład w sukces, ale to on jest naszą gwiazdą.
Myślisz, że zasługujecie na drugie miejsce?
Oczywiście. Gdybyśmy zaczęli lepiej grac już w pierwszej rundzie, bylibyśmy teraz mistrzami.
Jakie są Twoje oczekiwania związane z następnym sezonem?
Końcówka sezonu posłużyła nam do tego, że przekonaliśmy się, że następny rok może być dla nas bardzo dobry. Jak będziemy grać tak jak teraz, mocno i ciężko pracować, będziemy w stanie wygrywać tytuły. Ja chcę grać i wygrywać w Barsie.
Zintegrowałeś się z Barçą...
Podoba mi się tutaj, zarówno jeśli chodzi o klub, jak i o miasto. Barça jest własnością socios, a oni żyją tym, co tu się dzieje. A jeśli chodzi o miasto, to jest to najlepsze miejsce w Europie. Ma wszystko: plażę, restauracje, dobry klimat i dobrych ludzi.
Śledzisz wyniki pozostałych sekcji klubu?
Zazwyczaj to robię. Niestety, mamy mało czasu, żeby śledzić je każdego dnia, bo mamy przecież swoje obowiązki. Cieszę się ze zwycięstwa hokeistów w Pucharze Europy [pokonali Porto 3:0, red.], interesuję się drużyną koszykówki i dowiedziałem się, że w tym roku jest też drużyna kolarska. Barça jest świetnie zorganizowana... a wszystkim rządzi futbol.
[źródło: fcbarcelona.com]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)