Taktyka w meczu z Villarrealem

KeyNew

30 sierpnia 2011, 10:57

24 komentarze
Portal zonalmarking.net poraz kolejny poświęcił miejsce taktyce Barcelony. Warto zauważyć, że założenia i przewidywania portalu - które znalazły się w poprzedniej publikacji [KLIK!] - sprawdzają się. Czyżby zatem Pep Guardiola miał stać się piłkarskim wizjonerem? O ile w meczu o Superpuchar Europy Barça kończyła mecz z sześcioma nominalnymi pomocnikami to tym razem już w wyjściowej jedenastce tylu się ich znalazło. Zapraszamy do lektury.

FC Barcelona zdemolowała pozbawiony życia Villarreal, w pierwszym meczu ligowym w tym sezonie.

Pep Guardiola pozostał bez Alvesa, Puyola i Piqué, zagrał więc jednym nominalnym obrońcą Érikiem Abidalem oraz Sergio Busquetsem i Javierem Mascherano, obok niego. Xavi i Villa usiedli na ławce, podczas gdy w wyjściowym składzie pojawili się Fabs, Thiago i Alexis.

Juan Carlos Garrido rozpoczął bez większych niespodzianek - Soriano wrócił na środek, po występie w obronie w trakcie tygodnia, a Gonzalo Rodriguez wrócił na pozycję środkowego obrońcy.

W tym spotkaniu oba zespoły współzawodniczyły w znacznie mniejszym stopniu niż pod koniec zeszłego sezonu - Villarreal zaproponował znacznie mniej w ataku i skupił się na przeszkadzaniu Barcelonie.

System gry Barçy był szczególny

Po pierwsze, to był niespotykany system w wykonaniu Barcelony. Wyjściowa jedenastka była klasycznym przykładem na ustawienie 3-4-3, w którym pomocnicy (czyli "4") ustawieni zostali w diament, a dwa zawodnikami, którzy pilnowali swoich pozycji byli Busquets (jako stoper) i Keita (jako defensywny pomocnik).

Abidal i Mascherano zostali przesunięci nieco wyżej, starając się zepchnąć Nilmara i Rossiego bardziej do obrony. Andrés Iniesta i Thiago starali się schodzić do środka i nawiązać współpracę z Fábregasem. Z tak ustawionymi, elastycznie grającymi pomocnikami ofensywnymi i jednym defensywnym, system przypominał ustawienie 3-1-3-3 - przez większość gry.

Barcelona, która w takim ustawieniu nie posiadała klasycznie rozumianych bocznych obrońców i skrzydłowych, atakująca trójka grała znacznie szerzej niż robi to zazwyczaj. Pedro i Alexis ustawiali się raczej maksymalnie szeroko niż starali się ścinać w kierunku bramki (miało to miejsce, ale znacznie rzadziej niż zwykle). Przypominało to system Marcelo Bielsy, choćby z meczu z Peru w Copa Ámerica, co jak wiadomo sprzyjało grze Alexisa Sáncheza.

Najlepsze ustawienie na Villarreal

To był pierwszy ligowy mecz Barcelony w sezonie 2011/2012 i pojawiły się spekulacje, że taki system gry może stać się w tych rozgrywkach systemem pierwszego wyboru. Ale kilka zastrzeżeń jest koniecznych. Guardiola grał podczas swej trenerskiej kariery wieloma różnymi ustawieniami, aby zdominować przeciwnika poprzez zneutralizowanie jego atutów i/lub uwypuklenie jego wad. Grał na przykład systemem 3-4-3 (z bocznymi obrońcami) przeciwko Atlético Madryt, aby zepchnąć bocznych obrońców przeciwnika do ich obrony. Grał również wyżej ustawionym Danim Alvesem w meczu z Sevillą. W rzeczywistości, generalnie próbuje czegoś innego przeciwko zespołom, które grają, w starciu z Barceloną, dwoma napastnikami.

Ten system był perfekcyjny na Villarreal. Grają oni bowiem zwykle ustawieniem 4-2-2-2 z dwoma szeroko ustawionymi pomocnikami schodzącymi do środka boiska, ale grają czasem systemem 4-3-1-2. Innymi słowy, grają bardzo wąsko - system był prawdopodobnie pomyślany tak, by Borja Valero oscylował między dwoma pozycjami, na prawej i blisko Keity.

Rozpoczynając od tyłu, Barça miała jednego wolnego zawodnika. Mascherano pilnował Rossiego, a Abidal podążał za Nilmarem, którzy typowo dla siebie grali szeroko. Jedynym zagrożeniem ze strony Villarrealu w ustawieniu 4-2-2-2 było to, że czasem mają oni czterech środkowych pomocników, ale Guardiola ustawiając swój zespól w diament zneutralizował to zagrożenie, ponieważ utrzymywał równowagę 4 na 4 w pomocy. Z przodu, boczni obrońcy Villarrealu zostali wyłączni z gry przez Alexisa i Pedro. Teoretycznie było to najlepsze możliwe ustawienie przeciwko zespołowi Yellow Submarine.

Jak Barça wygrała?

Fakty z meczu. Pierwszy gol był przykładem perfekcyjnie obranej taktyki, ponieważ został wypracowany przez zawodnika Barcelony, który był całkowicie wolny. System Villarelu trudny był do zrozumienia, ponieważ grał on dwoma defensywnymi pomocnikami, Valero i Canim. Funkcjonowało to jeszcze całkiem sprawnie gdy Cani próbował dryblować i ciągnąć grę do przodu, ale z drugiej strony powodowało to, że Thiago mógł swobodnie rozgrywać piłkę. To była przyczyna, dla której młody zawodnik mógł dryblować, dryblować i dryblować, by w końcu oddać strzał i trafić do bramki - bez żadnej presji ze strony Villarrealu.

Drugi gol pokazuje co Fábregas daje zespołowi. Barcelonie brakowało takiego zawodnika w zeszłym roku - kogoś, kto będzie wbiegał ze środka dając Messiemu przewagę w głębi pola. Iniesta robił to rzadko, ale on także woli grę w głębi pola. Fábregas jest perfekcyjnym rozwiązaniem, jeśli Barça będzie chciała stosować to rozwiązanie - jest zawodnikiem lubiącym wbiegać z głębi i siać zamieszanie w szeregach obrony rywala. Jego relacja z Messim zaczęła przynosić efekty tak szybko, ponieważ robił to samo z Robinem Van Persie w Arsenalu, przez ostatnie dwa sezony. Jak zaobserwował Tom Williams w zeszłym sezonie, oprócz "fałszywej dziewiątki" rodzi się pozycja "fałszywej dziesiątki".

Wszystkie trzy bramki z drugiej połowy były efektem przesunięcia obrony wyżej i Barcelona mogła rozgrywać piłkę za plecy obrońców bez przeszkód. Po bramce na 3:0 skończyło się to.

Wnioski

Genialna dyspozycja techniczna Barcelony i znakomity dobór taktyki przez Pepa Guardiolę. Mógł zagrać czterema zawodnikami z tylu, prawdopodobnie przesuwając Keitę do obrony lub wprowadzając Fontása, ale jego decyzja o grze systemem 3-4-3 była logiczna i w pełni usprawiedliwiona. Wynik jest nieprawdopodobnie dobry, zważywszy na problemy, jakie przeciwnik sprawił w zeszłym sezonie.

Czy będzie to stałe ustawienie? Może. Ważne, aby pamiętać, że grali oni przeciwko zespołowi grającemu w szczególny sposób, a 3-4-3 nie jest ani niezbędny, ani bardziej ofensywny niż 4-3-3. Dani Alves również powinien znaleźć swoje miejsce na boisku.

W przyszłości - szczęśliwie z punktu widzenia zainteresowania taktyką - nastanie system hybrydowy (pomiędzy wczorajszym a 4-3-3). Jeśli Piqué i Puyol wrócą do defensywy, a Mascherano lub Busquets będą również na boisku, Barcelona będzie mogła niepostrzeżenie, bez problemu przełączać się pomiędzy dwoma systemami.

[źródło: zonalmarking.net]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze