Barçę i Udinese dzieli 9 mln euro
Trwają intensywne negocjacje między Barceloną i Udinese w sprawie transferu Alexisa Sáncheza. Obie strony dzieli kwota 9 mln euro.
Katalończycy oferują 26 mln, podczas gdy rodzina Pozzo chce 35 mln euro, dlatego tak istotny jest tu temat "zmiennych". Andoni Zubizarreta szuka sposobów na zmniejszenie kosztów operacji, bo wszyscy na Camp Nou wiedzą, że klub musi mieć jeszcze pieniądze na Ceska Fábregasa. Katalończycy chcą włączyć do transakcji któregoś z piłkarzy. Opcją był Jonathan Soriano, ale jak informuje Sport, podpisze on kontrakt z Salzburgiem.
Barcelona oferuje więc Henrique i Keirrisona, dwóch zawodników, którzy w barwach blaugrana nie zagrali w żadnym oficjalnym meczu, a łącznie kosztowali 25 mln euro. Kolejnym mógłby być Aleksandr Hleb, ale ten jest ciągle kontuzjowany i Udinese nie zgodzi się na podpisanie z nim umowy.
Agent Alexisa, Fernando Felicevich, spotkał się wczoraj ze swoim klientem, aby porozmawiać z nim o tym, jak przebiegają negocjacje. Pep Guardiola bardzo chce mieć Chilijczyka w swoim składzie, zwłaszcza że kwestia transferu Giuseppe Rossiego jest już nieaktualna. Trwający Copa America działa jednak na niekorzyść Barçy. Sánchez nie daje powodów, aby jego cena spadła.
[źródło: Marca]
Katalończycy oferują 26 mln, podczas gdy rodzina Pozzo chce 35 mln euro, dlatego tak istotny jest tu temat "zmiennych". Andoni Zubizarreta szuka sposobów na zmniejszenie kosztów operacji, bo wszyscy na Camp Nou wiedzą, że klub musi mieć jeszcze pieniądze na Ceska Fábregasa. Katalończycy chcą włączyć do transakcji któregoś z piłkarzy. Opcją był Jonathan Soriano, ale jak informuje Sport, podpisze on kontrakt z Salzburgiem.
Barcelona oferuje więc Henrique i Keirrisona, dwóch zawodników, którzy w barwach blaugrana nie zagrali w żadnym oficjalnym meczu, a łącznie kosztowali 25 mln euro. Kolejnym mógłby być Aleksandr Hleb, ale ten jest ciągle kontuzjowany i Udinese nie zgodzi się na podpisanie z nim umowy.
Agent Alexisa, Fernando Felicevich, spotkał się wczoraj ze swoim klientem, aby porozmawiać z nim o tym, jak przebiegają negocjacje. Pep Guardiola bardzo chce mieć Chilijczyka w swoim składzie, zwłaszcza że kwestia transferu Giuseppe Rossiego jest już nieaktualna. Trwający Copa America działa jednak na niekorzyść Barçy. Sánchez nie daje powodów, aby jego cena spadła.
[źródło: Marca]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (32)