Piqué: Takimi meczami wygrywa się mistrzostwo

Lucas

22 lutego 2011, 02:26

Brak komentarzy
"Zwycięstwo z Athletic jest bardzo ważne. Wiele nas to kosztowało, ale dzięki temu trzy punkty są jeszcze cenniejsze", podkreślił Gerard Piqué we wczorajszym programie El Marcador emitowanym w stacji Barça TV. Komentując ligową wygraną nad Athletic 2:1, obrońca Barcelony podkreślił, jak ważny dla drużyny jest powrót na ścieżkę zwycięstw - "Mieliśmy dwa mecze, w których nie zdołaliśmy pokonać rywala. Wygrana po takich spotkaniach ma wielką wartość".

Katalończyk pytany o sposób, w jaki jego drużyna zdołała wywalczyć zwycięstwo, zażartował - "Przyzwyczailiśmy was do wygranych, może dlatego nie było aż tak ciężko". Wracając jednak do analizy niedzielnego meczu, Piqué przyznał - "Wygraliśmy jednym golem różnicy, a rywale nie przyjechali cierpieć na murawie. Jeśli nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, wydaje się, że zespół ma większe trudności, a zwycięstwa wymagają większego wysiłku".

"Po względem fizycznym zespół ma się dobrze. Kiedy jednak notujesz serię 16 zwycięstw w lidze i nagle nie wygrywasz jednego spotkania, może się wydawać, że coś się dzieje nie tak", podkreślił defensor Blaugrany. "Według mnie nic się nie stało, remis i porażka po prostu mogą się zdarzać. Powrót do zwycięstw i wynik z Athletic były bardzo istotne, i dla drużyny, i dla kibiców, żeby zdać sobie sprawę, że wciąż jesteśmy tą samą ekipą, jaką byliśmy w zeszłym tygodniu", wyjaśnił.

"Mocno zwracamy uwagę, żeby mieć duże posiadanie piłki i grać w prosty sposób. Fani to lubią, ale zawsze z tymi drużynami, z którymi Barça toczy wyrównane pojedynki, wygrana przychodzi o wiele trudniej. Porażki w takich spotkaniach oprócz strat punktów, wielokrotnie oznaczały również przegraną walkę o tytuł", przypomniał zawodnik Barcelony. "W niedzielę okazało się, że ta drużyna zmieniła nastawienie w tej kwestii i nie zapomniała jak się wygrywa mecze tego typu. Zwycięstwa takie jak te, dają tytuły mistrzowskie", wyjaśnił.

Na sto dni przed kluczowymi rozstrzygnięciami w oficjalnych rozgrywkach, Barcelona wciąż pozostaje w walce na trzech frontach. "Spotkania, w których zdecyduje się nasza przyszłość powoli nadchodzą. Teraz jednak mamy tydzień przerwy i możemy nabrać powietrza przed meczem z Mallorką na trudnym terenie. Czeka nas seria ligowych spotkań przed rewanżem z Arsenalem, w której chcemy zdobyć komplet punktów i uciec rywalom jeszcze dalej", stwierdził Piqué.

Zapytany o dystans dzielący Barcelonę i Real w La Liga, obrońca Blaugrany powiedział - "Naszą filozofią jest spoglądanie na samych siebie i nie oglądanie się na innych. Oczywiście to jasne, że rezultaty innych drużyn mają też wpływ, czy pozostajesz w grze o mistrzostwo". Zwracając uwagę na nadchodzący mecz, Katalończyk dodał - "Zwycięstwo na Ono Estadi dałoby nam niezłego ‘kopa'. Real zagra po nas, również poza własnym stadionem, w La Corunii. W sobotę celujemy w zwycięstwo i powiększenie przewagi do 8 punktów".

"Od presji mediów nie da się uciec. Nie ważne jakbyś chciał się odciąć, to i tak zawsze coś do ciebie dotrze. Sprawę stawiamy jednak jasno, bo Pep ciągle nam przypomina, że drużyna powinna zawsze zostawiać te rzeczy na uboczu. Myślę, że radzimy sobie z tym całkiem dobrze. W środku drużyny panuje spokój, bo każdy wie, że jesteśmy tacy sami, jak tydzień temu", wyjaśnił obrońca Dumy Katalonii.

"W meczu z Arsenalem na Camp Nou będę mocno dopingował kolegów. Niestety nie zagram z powodu kartek, to wielka szkoda. Wszyscy mamy nadzieję na wywalczenie awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów", podkreślił. "Na ten moment pozostaje jednak sporo meczów przed tym pojedynkiem, dlatego uwagę kierujemy na rozgrywki ligowe. Do tego czasu chcemy zgarnąć komplet zwycięstw", podsumował.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze