Abidal: Złota Piłka i Pichichi dla Abidala - wywiad

Choder

27 stycznia 2011, 20:17

Brak komentarzy
W swoim czwartym sezonie w barwach Barcelony, Éric Abidal zdaje się być w optymalnej formie. Francuzowi udało się nawet zdobyć pierwszą bramkę w koszulce Blaugrana. Dziennikarze hiszpańskiego Sportu postanowili przepytać piłkarza na tę okoliczność.

Czy drużyna może podtrzymać formę z pierwszej rundy sezonu?

Musimy to zrobić, jeśli chcemy zdobyć tytuły.

Który zespół zaskakuje Cię najbardziej w obecnym sezonie?

Barca! Z każdym sezonem gramy coraz lepiej, a to nie jest łatwe.

Wygląda na to, że jest wiele różnic pomiędzy teoretycznie pierwszym składem, a zmiennikami?

Nie lubię takiego podziału. Wolę myśleć, że jako całość tworzymy grupę. Oczywiście są piłkarze, którzy grają więcej niż inni, ale tytuły zdobywa każdy.

Filozofia Guardioli w najczystszej formie...

To jest to, co daje nam siłę, by grać dobrze i cieszyć się tym. Kibice widzą to i pomagają nam.

Wszystkie trzy bramki, które zdobyłeś, miały miejsce w pucharach krajowych. Dwie we Francji i jedną w Hiszpanii. To Twoje rozgrywki?

Okazje nadarzają się właśnie w pucharach. Najważniejszy był ten ze spotkania z Bilbao, ponieważ był decydujący i dał mi wiele radości.

Przed tym trafieniem, wykazywałeś się swoim ofensywnym usposobieniem.

Jestem nastawiony defensywie, ponieważ grałem tak we wszystkich swoich klubach. Zawsze jednak chcę strzelić bramkę. Widząc wsparcie kibiców na moim profilu na Facebooku, zdecydowałem zmienić taktykę i spróbować zaatakować. Nie zawsze jednak możliwe jest strzelenie gola.

Dobrze rozumiemy, że usposobienia ofensywnego nabrałeś na skutek portalu społecznościowego?

Nie, nie tylko. W Barcelonie prawym skrzydłem często atakuje Alves i Messi. Tymczasem po lewej stronie jest Villa albo Iniesta i oni preferują pojedynki jeden na jeden. Każdy zastanawiał się, kiedy Abidal strzeli bramkę w Barçie, a teraz nikt nie może nic powiedzieć.

Dzień później znalazłeś się na okładkach wielu gazet...

I zdobyłem kolejną bramkę w następnym meczu! Nie została jednak uznana przez spalony ..zaledwie 20-centymetrowy (śmiech).

Następny gol będzie z rzutu karnego?

Nie, te bramki się nie liczą. Takie gole są dla piłkarzy, którzy walczą o Pichichi na koniec sezonu. Na treningach mamy sesje rzutów karnych i nigdy w nich nie uczestniczę.

Miałeś wiele telefonów po spotkaniu z Bilbao?

Pff ...raczej moja żona, ponieważ ja nie lubię rozmawiać przez telefon. Jeśli masz nawyk ciągłej rozmowy przez telefon, nie masz czasu na rozmowę w cztery oczy.

Ta bramka musiała dodać Ci pewności siebie?

Jeśli jestem w formie, to dzięki temu, jak radzi sobie drużyna w tym momencie. Jeśli sprawy układają się źle, wtedy pewność siebie znika.

Którym komplementem jesteś podekscytowany najbardziej?

Złota Piłka i Pichichi dla Abidala (śmiech).

Jesteś w najlepszym momencie swojej kariery?

O tym powinni decydować inni. Lepiej jest jednak myśleć, że najlepsze wciąż jest przed tobą.

Dostrzegasz uwielbienie ludzi i kolegów z zespołu?

Cóż, nie jestem osobą trudną do obcowania. Kiedy opuszczam trening, jadę do domu. Kiedy jestem w domu, nie mówię nic, bo mam cztery kobiety u swego boku. Z każdym żyję dobrze i zawsze jestem dostępny, kiedy ktoś chce pogadać.

Co myślisz o opowieściach, które mają zburzyć spokój w szatni?

Tacy ludzie chcą rozbić grupę, ale my jesteśmy za sprytni na to.

Jesteś zaskoczony kryzysem w Realu?

Nie chcę nic o nich mówić, ponieważ nie obchodzą mnie.

Perspektywy Twojego kolegi, Karima Benzemy, nie są zbyt dobre...

Nic mi o tym nie mówił. Rozmawiamy tylko o naszych rodzinach.

Powróciłeś do reprezentacji w listopadzie po nieudanych dla Francji mistrzostwach świata. Jak było?

Graliśmy przeciwko Anglii na Wembley, a ja w kasie zostawiłem liścik, w którym napisałem, że wrócę tu na finał Ligi Mistrzów (28 maj 2011 roku). Byłem bardzo szczęśliwy, że wróciłem.

A Laurent Blanc?

To wielki profesjonalista.

W Barcelonie jesteś od czterech lat. Kiedy możemy oczekiwać konferencji prasowej Abidala po katalońsku?

Mogę to zrobić, ale ludzie będą się śmiać.

Obiecujesz dać znać, kiedy podpiszesz nowy kontrakt?

Tak ..przynajmniej spróbuję.


[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze