Osiemnastu strzelców w tym sezonie
W obecnym sezonie już osiemnastu piłkarzy FC Barcelona zdołało chociaż raz pokonać bramkarza rywali.
Abidal, który ostatnio zdobył bramkę w meczu z Athletikiem Bilbao, notabene dającą drużynie Pepa Guardioli awans do kolejnej rundy Copa del Rey, jest właśnie osiemnastym piłkarzem Dumy Katalonii, któremu udało się w strzelić bramkę w obecnym sezonie. Kolejnymi piłkarzami, którzy mają na swoim koncie przynajmniej jedno trafienie są: Piqué, Puyol, Milito, Maxwell, Fontás, Alves (2) z linii obronnej, Xavi (3), Keita, Busquets, Iniesta (4) i Victor Vázquez z pomocy oraz Nolito, Jeffren, Bojan (4), Pedro (12), Villa (12) i Messi (21) z ataku.
Jak dotychczas w 29 oficjalnych spotkaniach, podopieczni Guardioli 80-krotnie znajdywali drogę do siatki rywala. Jedynymi piłkarzami, którzy nie zdołali w tym sezonie zdobyć bramki są sprowadzeni w ostatnim czasie: Mascherano, Adriano i Afellay. Warto podkreślić przy tym, że Adriano rozegrał do tej pory zaledwie 583 minuty, a Afellay zadebiutował w meczu Copa del Rey z Athletikiem Bilbao wchodząc na ostatnie trzy.
[źródło: Sport]
Abidal, który ostatnio zdobył bramkę w meczu z Athletikiem Bilbao, notabene dającą drużynie Pepa Guardioli awans do kolejnej rundy Copa del Rey, jest właśnie osiemnastym piłkarzem Dumy Katalonii, któremu udało się w strzelić bramkę w obecnym sezonie. Kolejnymi piłkarzami, którzy mają na swoim koncie przynajmniej jedno trafienie są: Piqué, Puyol, Milito, Maxwell, Fontás, Alves (2) z linii obronnej, Xavi (3), Keita, Busquets, Iniesta (4) i Victor Vázquez z pomocy oraz Nolito, Jeffren, Bojan (4), Pedro (12), Villa (12) i Messi (21) z ataku.
Jak dotychczas w 29 oficjalnych spotkaniach, podopieczni Guardioli 80-krotnie znajdywali drogę do siatki rywala. Jedynymi piłkarzami, którzy nie zdołali w tym sezonie zdobyć bramki są sprowadzeni w ostatnim czasie: Mascherano, Adriano i Afellay. Warto podkreślić przy tym, że Adriano rozegrał do tej pory zaledwie 583 minuty, a Afellay zadebiutował w meczu Copa del Rey z Athletikiem Bilbao wchodząc na ostatnie trzy.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)