Villa: Dzięki Valencii jestem tutaj

robertinho

7 października 2010, 19:42

16 komentarzy
David Villa cieszy się na myśl o meczu z jego byłym klubem, w następny weekend. "Valencia dała mi wszystko co obecnie umiem jako piłkarz" - powiedział napastnik, jednocześnie ciesząc się z dobrego startu sezonu jego kolegów.

16 października na Camp Nou odbędzie się wielki mecz. Do Barcelony przyjedzie obecny lider rozgrywek La Liga. W Valencii doszło do sporego przetasowania w składzie w trakcie letniego okienka transferowego. Z klubu odeszły dwie największe gwiazdy - David Silva i David Villa. Napastnik Barçy rozegrał na Mestalla pięć sezonów i dlatego mecz ten będzie dla niego czymś specjalnym.

Jakie są twoje odczucia przed tym meczem?
"To będzie wyjątkowy mecz, gdyż ostatnie lata spędzone w Walencji były bardzo dobre dla mnie. Mam stamtąd wspaniałe wspomnienia. Cieszę się na mecz przeciwko nim, głównie dlatego, że znów będę mógł spotkać się z wieloma kolegami, których tam zostawiłem".

Czym jest Valencia dla twojej kariery?
"Swoje pierwsze kroki stawiałem w Sportingu, później grałem w Saragossie, ale najwięcej nauczyłem się w Walencji. Przez pięć lat przebiłem się do kadry, zagrałem w Lidze Mistrzów, walczyłem o wiele pucharów, ale udało się zdobyć tylko jeden. Nie ma jednak wątpliwości, że te pięć lat były najważniejsze w moim życiu. To dzięki nim, znajduję się obecnie tutaj, gdzie jestem".

Jeżeli uda Ci się zdobyć gola w sobotnim meczu, będziesz się cieszył?
"Postaram się zdobyć gola. Jestem profesjonalistą i obecnie reprezentuję Barcelonę, ale sytuacja jest podobna jak ze Sportingiem. Valencię darzę wielkim uczuciem, szanuję wszystkich ludzi związanych z klubem i którzy pomogli mi grać lepiej, ale nie będę go świętować".

Wydawało się, że bez Davida Silvy, Marcheny i Ciebie, Valencia będzie mieć problemy w lidze. Okazało się jednak, że radzą sobie świetnie i są na czele tabeli. Jak to jest obserwować ich z boku?
"Zespół ma się dobrze. Valencia to wielka drużyna, bo nawet gdy odejdzie dwóch czy trzech zawodników, to nie traci swojego poziomu. Transfery do klubu były bardzo udane i gra tam wielu wspaniałych zawodników. Dobra drużyna zawsze znajdzie sposób by sobie poradzić bez zawodników, którzy byli ważną jej częścią przez ostatnie lata".

Po raz pierwszy w historii, Valdés zagra z Valencią nie mając ciebie za rywala, tylko partnera z drużyny.
"To prawda. W ostatnich latach udawało mi się często strzelić bramkę Barcelonie. To, że mnie nie ma nie oznacza, że można być spokojnym. Wręcz przeciwnie, trzeba zachować czujność, bo atak wciąż mają bardzo dobry. To będzie trudny mecz i ciężko będzie o zachowanie czystego konta".

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze