Jest Busi, jest zwycięstwo
Przypadek to czy nie, liczby nie kłamią. Barça rozegrała w tym sezonie osiem oficjalnych meczów, z których wygrała sześć i przegrała dwa. W obu porażkach udziału nie miał Sergio Busquets, który w tych spotkaniach nie rozegrał ani minuty. Co ciekawe, w pozostałych sześciu zawsze przebywał na boisku 90 minut.
Pierwszy mecz odbył się na Sánchez Pizjuán, a rywalem była Sevilla. Grająca w rezerwowym składzie Barcelona uległa 1:3, by w rewanżu, już z Busim w składzie, rozbić rywala 4:0 i sięgnąć po Superpuchar Hiszpanii.
Drugiej porażki Katalończycy doznali w 2. kolejce la Liga, gdy mierzyli się z Hérculésem po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji. Busquets, podobnie jak kilku innych podstawowych graczy, nie zagrał wówczas ani minuty i gospodarze niespodziewanie przegrali 0:2.
Od tamtej pory Barça już tylko zwyciężała, a jej defensywny pomocnik prezentował wysoki poziom, grając zawsze do ostatniej minuty. Tak było w pojedynkach z Panathinaikosem (5:1), Atlético Madryt (2:1), Sportingiem Gijón (1:0) i Athletic Bilbao (3:1).
[źródło: Mundo Deportivo]
Pierwszy mecz odbył się na Sánchez Pizjuán, a rywalem była Sevilla. Grająca w rezerwowym składzie Barcelona uległa 1:3, by w rewanżu, już z Busim w składzie, rozbić rywala 4:0 i sięgnąć po Superpuchar Hiszpanii.
Drugiej porażki Katalończycy doznali w 2. kolejce la Liga, gdy mierzyli się z Hérculésem po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji. Busquets, podobnie jak kilku innych podstawowych graczy, nie zagrał wówczas ani minuty i gospodarze niespodziewanie przegrali 0:2.
Od tamtej pory Barça już tylko zwyciężała, a jej defensywny pomocnik prezentował wysoki poziom, grając zawsze do ostatniej minuty. Tak było w pojedynkach z Panathinaikosem (5:1), Atlético Madryt (2:1), Sportingiem Gijón (1:0) i Athletic Bilbao (3:1).
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (49)