Guardiola: Na San Mamés zawsze gra się ciężko
Szkoleniowiec Barcelony, Pep Guardiola, zdaje sobie sprawę, iż w jutrzejszym spotkaniu jego drużynie nie będzie łatwo, a zgromadzeni na stadionie gospodarzy kibice zrobią wszystko, by zdeprymować piłkarzy z Katalonii.
Ostatni mecz na San Mamés zakończył się remisem 1:1 i Pep zdaje sobie sprawę, że zespół musi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by zdobyć trzy punkty. "Jeśli nas zdominują na boisku, z pewnością wygrają" - stwierdził urodzony w Santpedor trener. "U siebie są bardzo mocni. Nie ma znaczenia, czy w Bilbao masz do dyspozycji najlepszych graczy. W każdym wypadku piłkarze Athletic starają się dominować na murawie" - dodał.
Powrót z dalekiej podróży
"Nasz najbliższy rywal wie, jak realizować z góry ustalony plan taktyczny. Pokazał również, że potrafi odrabiać straty, jak to miało miejsce tydzień temu" - powiedział Guardiola. Zespół z Bilbao przegrywał już 0:2 ze Sportingiem, by doprowadzić do remisu i zdobyć cenny punkt.
Dobra dyspozycja
"Skoro Sporting zagrał w środę dobrze w obronie, my musieliśmy pokazać się z dobrej strony w ofensywie. Myślę, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę" - powiedział Pep, dodając: "Po każdym meczu kibice dyskutują o naszej grze. Mecze przeciwko Panathinaikosowi i Atlético były świetne, przeciwko Sprotingowi nieco mniej, ale jestem zdania, iż wszystko zmierza w dobrym kierunku".
Pochwała lokalnego patriotyzmu
Pep Guardiola pochwalił na koniec zespół z Bilbao za sięganie tylko i wyłącznie po zawodników z Kraju Basków. "Athletic ma co prawda niewielkie pole manewru, jeśli chodzi o transfery, ale tym samym wykonuje naprawdę dobrą pracę. W tym roku dołączyło do drużyny dwóch lub trzech zawodników, reprezentujących wysoki poziom" - zakończył szkoleniowiec Barçy.
Messi i kadra
Guardiola został zapytany również o stan zdrowia Leo Messiego. Trener z Santpedor stwierdził, że Argentyńczyk powinien być gotowy na towarzyską potyczkę Argentyny z Japonią, która odbędzie się 8 października w Tokio.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Ostatni mecz na San Mamés zakończył się remisem 1:1 i Pep zdaje sobie sprawę, że zespół musi wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, by zdobyć trzy punkty. "Jeśli nas zdominują na boisku, z pewnością wygrają" - stwierdził urodzony w Santpedor trener. "U siebie są bardzo mocni. Nie ma znaczenia, czy w Bilbao masz do dyspozycji najlepszych graczy. W każdym wypadku piłkarze Athletic starają się dominować na murawie" - dodał.
Powrót z dalekiej podróży
"Nasz najbliższy rywal wie, jak realizować z góry ustalony plan taktyczny. Pokazał również, że potrafi odrabiać straty, jak to miało miejsce tydzień temu" - powiedział Guardiola. Zespół z Bilbao przegrywał już 0:2 ze Sportingiem, by doprowadzić do remisu i zdobyć cenny punkt.
Dobra dyspozycja
"Skoro Sporting zagrał w środę dobrze w obronie, my musieliśmy pokazać się z dobrej strony w ofensywie. Myślę, że dobrze wykonaliśmy swoją pracę" - powiedział Pep, dodając: "Po każdym meczu kibice dyskutują o naszej grze. Mecze przeciwko Panathinaikosowi i Atlético były świetne, przeciwko Sprotingowi nieco mniej, ale jestem zdania, iż wszystko zmierza w dobrym kierunku".
Pochwała lokalnego patriotyzmu
Pep Guardiola pochwalił na koniec zespół z Bilbao za sięganie tylko i wyłącznie po zawodników z Kraju Basków. "Athletic ma co prawda niewielkie pole manewru, jeśli chodzi o transfery, ale tym samym wykonuje naprawdę dobrą pracę. W tym roku dołączyło do drużyny dwóch lub trzech zawodników, reprezentujących wysoki poziom" - zakończył szkoleniowiec Barçy.
Messi i kadra
Guardiola został zapytany również o stan zdrowia Leo Messiego. Trener z Santpedor stwierdził, że Argentyńczyk powinien być gotowy na towarzyską potyczkę Argentyny z Japonią, która odbędzie się 8 października w Tokio.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (2)